Nie musiało upłynąć wiele czasu, aby angielskie media na poważnie zajęły się Arturem Borucem. Niestety powodem nie jest dobra gra polskiego bramkarza, a incydent z jego udziałem.
W przegranym meczu z Tottenhamem Hotspur Boruc wybiegł w pierwszym składzie. Jego zespół poległ 1:2, ale po spotkaniu ponownie pojawiły się pewne kontrowersje związane z zachowaniem Polaka. Były reprezentant naszego kraju miał posłać butelkę na trybuny, która trafiła jednego z ochroniarzy.
– To jest sektor rodzinny. Moja dwójka dzieci była świadkami furii Boruca – relacjonuje na łamach jednej z gazet kibic Southampton FC.
Po wszystkim klub Boruca zajął się sprawą. Na szczęście po analizie zapisu wideo władze Świętych doszły do wniosku, że nie ma powodu, aby ukarać polskiego bramkarza.
We wtorek Southampton FC zmierzy się w Pucharze Ligi Angielskiej z Leeds United. Boruca prawdopodobnie zabraknie w wyjściowym składzie, a jego miejsce zajmie Kelvin Davis.
Mohamed Salah o sobie przypomniał. Liverpool z pewnym triumfem nad Fulham
Liverpool po przegranej 0:2 z Paris Saint-Germain potrzebował odbudowania przed rewanżem u siebie. Udało mu się zbudować morale dzisiejszym triumfem przeciwko Fulham.