Antonio Conte nigdzie się co prawda – przynajmniej na razie – nie wybiera, ale jak wynika z doniesień angielskich mediów, na Stamford Bridge mają już swojego faworyta do jego nastąpienia. Kolejnym menedżerem Chelsea ma zostać Diego Simeone.
O możliwym rozbracie Conte z ekipą „The Blues” spekuluje się od kilku dobrych miesięcy. Włoch wywalczył w ubiegłym sezonie mistrzostwo Premier League, jednak coraz mniej podoba mu się sytuacja, w której nie ma zbyt dużego wpływu na ruchy kadrowe. Roman Abramowicz ufa w tej kwestii swoim najbliższym doradcom i nie wsłuchuje się w prośby trenera.
„The Sun” podaje, że miarka może się w końcu przebrać, a kiedy sytuacja stanie w końcu na ostrzu noża, Conte może opuścić Chelsea. Wtedy wzrok Abramowicza skieruje się na Simeone, który od lat wykonuje znakomitą pracę w Atletico Madryt.
47-letni Argentyńczyk objął stery „Los Rojiblanscos” w 2011 roku. Od tego czasu poprowadził swoją drużynę do mistrzostwa Hiszpanii, Pucharu Króla czy dwóch finałów Champions League (obu przegranych po bojach z Realem).
Chelsea plasuje się obecnie na trzecim miejscu w ligowej tabeli ze stratą aż szesnastu punktów do liderującego Manchesteru City. Obrona tytułu przez londyńczyków wydaje się więc mało prawdopodobna.
Nie tylko Guardiola. Pomocnik również może odejść z Manchesteru City
Coraz więcej wskazuje na to, że po zakończeniu sezonu The Citizens opuści Pep Guardiola. W ślady hiszpańskiego szkoleniowca może podążyć jedna z kluczowych postaci ekipy z Etihad Stadium.
Arteta zapisał się w historii. Wcześniej dokonał tego tylko Wenger
Arsenal został mistrzem Anglii. We wtorek Manchester City tylko zremisował z Bournemouth, co sprawiło, że na kolejkę przed końcem sezonu Kanonierzy są już pewni zdobycia tytułu.
Wisienki zatrzymały City! Znamy nowego mistrza Anglii
Manchester City zremisował z Bournemouth 1:1 i stracił szanse na mistrzostwo Anglii. Po 22 latach tytuł wraca do Arsenalu, dla którego to 14. zwycięstwo w tych rozgrywkach.
Manchester City przegrywa! Arsenal o krok od mistrzostwa [WIDEO]
Po pierwszej połowie piłkarze Pepa Guardioli przegrywają 0:1 na Vitality Stadium z Bournemouth. Piękną bramką w 39. minucie popisał się Eli Junior Kroupi.