8 goli na Santiago Bernabeu! Real Madryt w szalonych okolicznościach awansował do finału Pucharu Króla
To był jeden z najlepszych meczów tego sezonu! Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ale ostatecznie to Real Madryt kosztem Realu Sociedad awansuje do wielkiego finału Pucharu Króla. W dwumeczu triumfowali 5:4.
Drużyna Królewskich przystąpiła do tego spotkania z jednobramkową zaliczą po pierwszym meczu na terenie Realu Sociedad. Do wyrównania już w 16. minucie doprowadził jednak Ander Barrenetxea.
Z odpowiedzą dokładnie po pół godzinie gry przyszedł Endrick. Goście znów podjęli się wyzwania odrobienia strat. Pomógł im w tym bardzo mocno David Alaba. Austriak najpierw wbił sobie bramkę samobójczą, a kilka minut później piłka odbiła się od niego po strzale Mikela Oyarzabala.
Tym samym Sociedad w dwumeczu objęło prowadzenie 3:2. Real włączył swój klasyczny tryb odrabiania strat w ostatnich minutach i szybko powrócił na prowadzenie po bramkach Jude’a Bellinghama oraz Aurelienia Tchouameniego.
Wydawało się, że cudów w tym meczu już nam wystarczy. Nic bardziej mylnego! W 93. minucie fatalne krycie formacji defensywnej Los Blancos ponownie wykorzystał Oyarzabal, który zmusił sędziego do zarządzenia dogrywki.
W niej jedyną bramkę zdobyli już piłkarze trenera Carlo Ancelottiego. Konkretnie uczynił to Antonio Rudiger. Niemiecki stoper świetnie wykorzystał centrę Ardy Gulera z rzutu rożnego i ustalił wynik dwumeczu na 5:4 dla panujących mistrzów Hiszpanii.
Madrytczycy poznają swojego finałowego rywala już jutro. Wyłoni go konfrontacja Atletico Madryt z Barceloną. W pierwszym meczu padł remis 4:4.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.