Zlatan Ibrahimović przyzwyczaił kibiców w Europie i Stanach Zjednoczonych do tego, że strzela bramki nieprzeciętnej urody. Nie inaczej było również w nocy z soboty na niedzielę, kiedy trafił do siatki rywali po raz 500 w karierze.
Była już końcówka pierwszej połowy meczu Toronto FC z Los Angeles Galaxy. Jonathan dos Santos wrzucił piłkę do wchodzącego w pole karne szwedzkiego napastnika, a ten w sobie tylko znany sposób trafił do siatki rywali. Była to bramka na 1:3 i wydawało się, że poderwie ona piłkarzy gości. Chociaż ostatecznie wygrała drużyna z Toronto, to po meczu nie mówi się o jego wyniku, a właśnie o trafieniu Szweda.