AnsuFati zadebiutował wczoraj w pierwszym zespole Barcelony. 16-latek pokazał się z bardzo dobrej strony, a w stolicy Katalonii cieszą się z wypuszczenia na świat kolejnego wielkiego talentu.
Zawodnik pochodzący z Gwinei Bissau wszedł na boisko w 78. minucie. Pokazał się z bardzo dobrej strony, miał kilka świetnych zagrań i pokazał, że przebojem może wskoczyć do składu.
Fati zaczął trenować z pierwszym zespołem mistrzów Hiszpanii dopiero od 21 sierpnia. Nikt się jednak nie spodziewał, że kilka dni później 16-latek znajdzie się w kadrze meczowej, a chyba tylko najbliżsi liczyli, że młodzian wejdzie na boisko.
– Denerwowałem się, ale mogę jedynie wyrazić swoją wdzięczność klubowi, trenerowi i kibicom, którzy bardzo dobrze mnie przyjęli. Po meczu spojrzałem w kierunku trybun, na moich rodziców i całą rodzinę. To oni towarzyszyli mi aż do tej chwili. Nie mogłem w to uwierzyć. Teraz muszę cieszyć się chwilą i powtórzyć, że jestem niezmiernie wdzięczny – przyznał sam zainteresowany po spotkaniu z Betisem.
Jak debiut młodziana skomentował ErnestoValverde? – Fati ma umiejętności, jest młody i musi trzymać się określonego procesu, ale ma rzeczy, które w takich sytuacjach mogą nam pomóc. Ma fantazję, jest szybki, dobrze stawia czoło spotkaniom. Przyszłość będzie zależała od jego postawy – przyznał szkoleniowiec Dumy Katalonii.
Real Madryt show! Kosmiczna akcja Królewskich [WIDEO]
Real Madryt wygrał 2:0 z Espanyolem, a dubletem popisał się Vinicius Junior. Przy drugim golu Brazylijczyka cudowną asystę piętą zaliczył Jude Bellingham.