Kilka dni temu włoskie media poinformowały, że Mario Balotelli ma w swoim kontrakcie zawartą klauzulę odstępnego w wysokości 150 milionów euro. Bardzo szybko na te doniesienia zareagował szef Milanu, Adriano Galliani.
Jak się okazało, Milan nie wpisał do umowy swojego napastnika żadnej klauzuli odstępnego, co oznacza, że każdy potencjalny kupiec będzie musiał dobić targu z włodarzami klubu. Na San Siro nikt jednak nie myśli o sprzedaży Balotellego.
– Nigdy nie myśleliśmy o klauzuli w kontrakcie Balotellego. Tego typu zapisy powodują, że piłkarz mógłby odejść z klubu, kiedy tylko by chciał. Normalna umowa nie pozwala na tego typu procedery. Zresztą, nikt ze strony piłkarza nie prosił nas o taki zapis podczas negocjacji – powiedział Galliani.