Po zwycięstwie Biało-Czerwonych nad reprezentacją Danii (3:2) o niczym nie mówiło się tak dużo, jak o… kontuzji Arkadiusza Milika. Obecni na zgrupowaniu podopieczni Adama Nawałki muszą jednak zapomnieć o przykrości, jaka spotkała ich kolegę. We wtorek 11 października Polacy muszą zdobyć trzy punkty w starciu z Armenią. Czy data ta po raz kolejny okaże się szczęśliwa? Musi!
Robert Lewandowski ma na koncie już 39 goli w reprezentacji. Czy dziś zdobędzie kolejne? (foto: Łukasz Skwiot)
Początek eliminacji dla kadrowiczów Nawałki nie był udany. Co prawda w Astanie Polacy rozegrali niezłą pierwszą połowę meczu z Kazachstanem, ale po zmianie stron było bardzo kiepsko. Efekt? Remis 2:2 i fala krytyki, jaka spadła na piłkarzy znad Wisły.
O wiele lepiej było w drugiej kolejce, gdy na PGE Narodowym gospodarze podejmowali Duńczyków. Przed przerwą Robert Lewandowski pokazał, że można na niego liczyć, strzelając dwie bramki. Po zmianie stron – przynajmniej początkowo – wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Lewy skompletował hattricka, a jedynym zmartwieniem było przedwczesne zejście z boiska Arka Milika. Szybko okazało się jednak, że zawodnicy Nawałki nie do końca potrafią skupić się na grze. Do własnej bramki trafił Kamil Glik, a na 20 minut przed końcem było już tylko 3:2. Ostatecznie prowadzenie udało się utrzymać, ale w przyszłości bramek w ten sposób tracić nie można.
We wtorek Polacy nie powinni mieć problemów w obronie. W stolicy zagrają bowiem z zespołem, który nie zdobył dotąd ani gola, ani choćby jednego punktu. – Mecz z Rumunią zdecydowanie Armenii nie wyszedł (porażka 0:5 – red.). Szybko stracili gola, jeden z obrońców otrzymał czerwoną kartkę. Na pewno grało im się trudno. Z Danią pokazali jednak, że potrafią grać w piłkę. W Warszawie na pewno będą chcieli zaprezentować się jak najlepiej i zmazać tę plamę. Dlatego nie będzie to dla nas łatwy mecz, ale zrobimy wszystko, by wygrać w dobrym stylu – zapowiada Maciej Rybus, który prawdopodobnie dostanie dziś szansę na grę.
Wszystko przez kontuzję, jakiej doznał Łukasz Piszczek. Najbardziej prawdopodobne wydaje się rozwiązanie, w którym Rybus zająłby miejsce na lewej stronie bloku defensywnego, a na prawą Nawałka przesunąłby Artura Jędrzejczyka. Inną opcją jest cofnięcie do obrony Jakuba Błaszczykowskiego.
– Nie ma znaczenia, czy lubię gdzieś grać, czy nie – jestem profesjonalistą i tak powinno wyglądać podejście zawodników – mówił na przedmeczowej konferencji gracz Wolfsburga.
Niezależnie od tego, jak będzie wyglądał podstawowy skład reprezentacji Polski, kibice o wynik powinni być raczej spokojni, i to przynajmniej z dwóch względów. Po pierwsze z pięciu meczów z Armenią Biało-Czerwoni wygrali trzy (jeden remis, jedna porażka), a po drugie 11 października to dla naszej kadry szczęśliwa data. To właśnie tego dnia 2006 roku wybrańcy Leo Beenhakkera na Stadionie Śląskim pokonali Portugalię. Również 11 października, ale dwa lata później, Polacy zwyciężyli Czechów. Najbardziej okazałym triumfem zdaje się jednak być ten sprzed dokładnie 24 miesięcy. Na Stadionie Narodowym dwie bramki przyjęli mistrzowie świata, Niemcy. Przed rokiem natomiast Orły Nawałki zagwarantowały sobie w Warszawie wyjazd na Euro do Francji.
Wygląda na to, że historia skazuje Polaków na kolejne zwycięstwo. I nawet bez Michała Pazdana, Łukasza Piszczka i Arka Milika Biało-Czerwoni nie powinni mieć dziś żadnych problemów z pokonaniem Armenii. Tym bardziej, że w Warszawie zabraknie największej gwiazdy rywali – Henricha Mchitarjana.
tboc, PiłkaNożna.pl
***
11.10.2016 / PGE Narodowy POLSKA – ARMENIA (20:45)
Jan Urban ewidentnie nie ceni Ekstraklasy! [WIDEO]
Selekcjoner reprezentacji Polski powołał tylko pięciu piłkarzy z Ekstraklasy. Jan Urban powiedział także, że nasza liga odstaje od poziomu reprezentacji.
Urban o Świderskim: nie zawodzi jako pierwszy, czy drugi wybór
Jan Urban odniósł się do powołania Karola Świderskiego. Selekcjoner wskazał, że napastnik jest ważną postacią kadry i zawsze daje coś ,,ekstra''.
To oni powalczą o awans na młodzieżowe EURO! Znamy powołania do kadry U-21
Jerzy Brzęczek powołał 25 zawodników na ostatnie dwa spotkania eliminacji do EURO U-21. Polacy zagrają o awans w Katowicach ze Szwecją i z Włochami na wyjeździe.
Ich zabraknie na zgrupowaniu. Oto najwięksi nieobecni w reprezentacji
Powołania Jana Urbana na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski jak zwykle przyniosły sporo kontrowersji. Kogo najbardziej brakuje wśród powołanych?