To był spokojny wieczór dla kibiców Manchester United. Ich ulubieńcy bez trudu pokonali beniaminka z Nottingham.
Mecz zakończył się wynikiem 3:0, choć rezultat powinien być zdecydowanie wyższy na korzyść „Czerwonych Diabłów”. Bramki dla gospodarzy zdobywali Marcus Rashford, Anthony Martial oraz Fred. Pierwszy do siatki Nottingham Forest trafił Anglik, który wykorzystał bierną postawę defensorów beniaminka przy okazji rozegrania rzutu rożnego. Trzy minuty po nim prowadzenie podwyższył Martial, podawał mu Rashford. Pod koniec meczu gwóźdź do trumny wbił Fred. Brazylijczyk uciekł obrońcom gości i strzałem na dalszy słupek pokonał Wayne’a Hennesseya.
Poza tym, swoje okazje na gole mieli m.in. Anthony czy ponownie Martial. Francuz mógł dziś skompletować przynajmniej dublet, lecz podopiecznych Erika ten Haga stać było „tylko” na trzy trafienia.
W poczynaniach piłkarzy Stevena Coopera było widać dużą różnicę klas w porównaniu z występem zawodników Manchesteru. Gracze beniaminka popełniali proste błędy w obronie, a ich sytuacje w ofensywie nie stanowiły dla gospodarzy żadnego zagrożenia. Ponadto, piłkarze „Czerwonych Diabłów” w wielu przypadkach odpowiednio reagowali na akcje przyjezdnych.
Manchester nie awansował w tabeli Premier League, ale zmniejszył stratę do ekip, które znajdują się w strefie Ligi Mistrzów. Na ten moment „Czerwone Diabły” tracą do czwartego Tottenhamu jeden punkt, a do trzeciego Manchestru City – trzy „oczka”. Nottingham za to plasuje się na przedostatnim miejscu w lidze. Ma punkt przewagi nad zamykającym tabelę Southampton.
W najbliższej serii gier podopieczni Erika ten Haga zagrają na wyjeździe z Wolverhampton. Piłkarze Nottingham zmierzą się z kolei u siebie z Chelsea.
Interwencja na wagę utrzymania? Sceny w Premier League! [WIDEO]
Tottenham zremisował 1:1 z Leeds United i powiększył przewagę nad West Hamem United, który otwiera strefą spadkową. W dużej mierze zawdzięcza to cudownej paradzie bramkarza Antonina Kinsky'ego w ostatnich minutach gry.
Wątpliwości rozwiane. Ten zawodnik na pewno nie opuści Manchesteru United tego lata
Władzie Czerwonych Diabłów zdecydowały, że Amad Diallo nie będzie dostępny na sprzedaż tego lata. Iworyjczyk stał się zbyt ważnym ogniwem w ekipie Michaela Carricka.
Obrońca Manchesteru City wróci do byłego klubu? Latem będzie wolnym zawodnikiem
John Stones po zakończeniu sezonu opuści Manchester City. Wielokrotny reprezentant Anglii w klubie z Etihad spędził prawie 10 lat. Latem Stones może wrócić do swojego byłego klubu – Evertonu.