Z rozgrywkami Pucharu Włoch pożegnała się w środę Roma i jeśli ktoś wieszczył niespodziankę także w Turynie, ten srogo się zawiódł. Miejscowy Juventus pokonał Genoę (2:0), a w bramce „Starej Damy” mogliśmy zobaczyć Wojciecha Szczęsnego.
Wojciech Szczęsny ponownie zachował czyste konto (fot. Łukasz Skwiot)
Massimiliano Allegri zdecydował się na kilka roszad w swoim zespole, dając odpocząć kluczowym piłkarzom przed zbliżającym się szlagierem Serie A, w którym jego Juventus zmierzy się z Romą. Od pierwszej minuty zagrał więc m.in. Wojciech Szczęsny, który także podczas sobotniego meczu powinien znaleźć się w podstawowym składzie. Powód? Do pełni zdrowia po kontuzji mięśniowej nie wrócił jeszcze Gianluigi Buffon, którego w tym roku nie zobaczymy już raczej w akcji.
„Stara Dama” od początku środowego meczu przeszła do ofensywy, chcąc jak najszybciej zapewnić sobie przewagę, która da jej awans do następnej rundy. Gospodarze przeważali, ale bardzo długo bili głową w mur. Ten udało się jednak skruszyć jeszcze w pierwszej połowie, kiedy to wynik zdołał otworzyć znajdujący się w bardzo wysokiej formie Paulo Dybala.
Argentyńczyk otrzymał przed polem karnym rywala piłkę od Claudio Marchisio i zdecydował się strzał z kilkunastu metrów. Jak się okazało, przymierzył idealnie i futbolówka tuż przy słupku wpadła do bramki.
Gospodarze po zdobyciu gola nie forsowali już tak bardzo tempa, cały czas mając w pamięci, że za kilka dni czeka ich spotkania o dużo większym ciężarze gatunkowym i stawce. Genoa nie potrafiła nawiązać z faworytem wyrównanej walki, dlatego poziom emocji nieco opadł.
W 76. minucie Juventus rozstrzygnął już definitywnie losy rywalizacji. Na niespełna kwadrans przed końcem meczu w pole karne gości wpadł Gonzalo Higuain, który poradził sobie z dwoma obrońcami i mocnym strzałem podwyższył na 2:0.
Jak się okazało, kolejnych bramek w Turynie już nie zobaczyliśmy i po końcowym gwizdku ze zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy mogli się cieszyć podopieczni Allegriego.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.