Ryszard Wieczorek zaczął swoją drugą przygodę z Górnikiem Zabrze od zwycięstwa. Jego piłkarze pokonali na własnym terenie Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0 i utrzymali kontakt z prowadzącą w tabeli T-Mobile Ekstraklasy Legią Warszawa.
To było naprawdę dobre spotkanie. Zdecydowanie lepsze od tego, które piłkarze zaserwowali nam kilkadziesiąt minut wcześniej na gdańskiej PGE Arenie. Oba zespoły pokazały ofensywny, momentami nieporadny, ale mogący się podobać futbol.
Wspomniana nieporadność dotyczy głównie gry ofensywnej i skuteczności. Piłka co rusz wędrowała to pod jedno, to pod drugie pole karne, ale brakowało wykończenia. Szczególną indolencją w tym elemencie piłkarskiego rzemiosła wykazali się piłkarze Podbeskidzia, który mieli kilkanaście dobrych okazji, ale ani razu nie udało im się pokonać Pavelsa Steinborsa.
Pudłowali Błażej Telichowski, Anton Sloboda czy Dariusz Pietrasiak. Bramka Górnika pozostawała jednak niczym zaczarowana. Po drugiej stronie boiska także nie było rewelacji, ponieważ znakomite okazje marnowali Łukasz Madej, Prejuca Nakoulma i Mateusz Zachara.
Ten ostatni w 23. minucie wpisał się jednak na listę strzelców, więc jego późniejsze pudła można mu wybaczyć. Nakoulma wykorzystał niezbyt zdecydowaną postawę obrońców Górali, dograł piłkę wzdłuż bramki do Zachary, a ten z najbliższej odległości pokonał Richarda Zajaca.
Na kolejną bramkę musieliśmy czekać do 86. minuty. Goście postawili wszystko na jedną kartkę, z czego podopieczni Wieczorka bardzo skrzętnie skorzystali. Szybki kontratak Górnika celnym strzałem wykończył rezerwowy Bartosz Iwan.
Górnik dzięki wygranej i trzem punktom awansował na drugie miejsce w ligowej tabeli i obecnie traci do liderującej Legii trzy „oczka”. Podbeskidzie wciąż jest „czerwoną latarnią ekstraklasy i może się szykować powoli na wiosenną walkę o utrzymanie.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.