Cała piłkarska Polska wstrzymuje oddech, gdyż finał Pucharu Polski zbliża się wielkimi krokami. Już za kilka dni, w piątek, 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie zmierzą się ze sobą Legia Warszawa i Pogoń Szczecin.
Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kto będzie sędziował wielki finał. Sędzią głównym tego spotkania będzie Szymon Marciniak, a liniowymi zostaną Adam Kupsik i Bartosz Heinig. Arbitrem technicznym będzie Wojciech Myć, a na wozie VAR zasiądą Piotr Lasyk oraz Marcin Borkowski.
– O nominacji na ten wyjątkowy mecz decyduje aktualna forma arbitra oraz całokształt pracy w trwającym sezonie. Szymon występami zarówno na arenie międzynarodowej, jak i na polskich boiskach pokazuje, że jest w bardzo wysokiej dyspozycji. Na potwierdzenie tego niedawno otrzymał nominację na Klubowe Mistrzostwa Świata. Mecz finałowy o Puchar Polski to wyjątkowe wydarzenie, które daje możliwość gry w europejskich pucharach. Ranga spotkania jest wysoka – stwierdza Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN, Tomasz Mikulski.
Dla Marciniaka to czwarty finał Pucharu Polski w karierze. Wcześniej sędziował mecze Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław (2013), Legii z Lechem Poznań (2016) oraz Lecha z Rakowem Częstochowa (2022).
Łukasz Tomczyk skomentował porażkę w finale pucharu Polski. „Górnik niczym mnie nie zaskoczył”
Raków Częstochowa przegrał w finale pucharu Polski 0:2 z Górnikiem Zabrze. Medaliki zagrali bardzo słabe spotkanie, a w dodatku w końcówce czerwoną kartkę wyłapał Jonatan Braut Brunes.
Podolski kończy karierę? Legenda przemówiła do kibiców
Po wygraniu pucharu Polski z Rakowem Częstochowa (2:0) Lukas Podolski przemówił do Torcidy. Wielokrotny reprezentant Niemiec w wypowiedzi przemycił zdanie, świadczące o tym, że to może być jego ostatni sezon przed piłkarską emeryturą.
Piękny obrazek po finale. Legenda Górnika Zabrze wzniosła puchar [WIDEO]
Stanisław Oślizło, legendarny piłkarz Górnika Zabrze, który sześć razy zdobywał w śląskim klubie Puchar Polski, razem z Lukasem Podolskim i Erikiem Janżą wzniósł treofeum zdobyte w sezonie 2025-26.
No to legie przepchną