Przejdź do treści
Znaleźć więzienie dla geniusza

Ligi w Europie Świat

Znaleźć więzienie dla geniusza

W świetnym serialu „Ostatni taniec” o drużynie Chicago Bulls jeden z odcinków  poświęcony jest rywalizacji z Detroit Pistons, a raczej temu, jak ten fizyczny,  defensywnie nastawiony zespół starał się powstrzymać Michaela Jordana. Stało się to odrębnym fenomenem: hasło „Jordan Rules” (w tłum. Zasady Jordana wypluwa  ponad 350 milionów wyników w Google, ma swoją stronę na Wikipedii, w 1992 roku dziennikarz Sam Smith wydał książkę o tym tytule. Dlaczego w futbolu choćby  porównywalną popularnością nie cieszą się zasady Messiego?


MICHAŁ ZACHODNY
Łączy Nas Piłka

 

Plan Pistons na zatrzymanie Jordana nie był specjalnie skomplikowany. Można przytoczyć słowa Isiaha Thomasa, który mówił, że należy grać z nim ostro, walczyć fizycznie i różnymi sposobami wytrącać z równowagi. Trener Chuck Daly mówił jeszcze o podwajaniu, rozróżniając strategię na każde z dwóch skrzydeł, ale też mówiąc o tym, że ilekroć Jordanowi udało się uciec, to kryjący go obrońca miał go przybić do parkietu. W netfliksowym serialu jest to przedstawione właśnie tak, że genialny koszykarz raz po raz leży po zdecydowanych interwencjach rywali, którzy niemal nim rzucają, popychają go, aby tylko nie dostał się pod kosz.

Oczywiście należy wziąć pod uwagę różnice między koszykówką a piłką nożną. Zaczynając od powierzchni boiska, sprawiającej, że teoretycznie Messi ma więcej możliwości i przestrzeni, by uciec rywalowi. Z drugiej strony właśnie to oraz liczebność graczy sprawiają, że Argentyńczyk miewa piłkę rzadziej, niż lider drużyny koszykarskiej. Średnio ma on piłkę przy nodze przez ledwie kilka minut, Jordan zaś dostawał ją do rąk w każdej akcji. Naturalnie operowanie piłką nogami jest trudniejsze niż rękami, ale cel dla piłkarzy – bramka – jest znacznie większy od kosza. Różnic jest więc sporo.

Jeśli jednak Lionel Messi oglądał „Ostatni taniec”, to wie doskonale, jak to wygląda z perspektywy Jordana. W ostatniej dekadzie w rozgrywkach ligowych, europejskich i międzynarodowych, Argentyńczyk był faulowany ponad tysiąc razy. Daje to średni wynik częściej niż co 38 minut, co nie wygląda tak dramatycznie, dopóki nie pomyśli się, że faul to przecież ostateczność. Messiego może fizycznie boleć – ze względu na zdecydowanie przeciwników – każda próba dryblingu, a ta zdarza się znacznie częściej, co 11 minut.
Drybling i faul – tak przecież Messi zadebiutował w seniorskim futbolu. Mając 16 lat wszedł na ostatni kwadrans towarzyskiego meczu z FC Porto i po kilkudziesięciu sekundach w pobliżu pola karnego rywali chciał uciec obrońcy, który dość zdecydowanie go zatrzymał. Niemniej Argentyńczyk zaprezentował się na tyle dobrze, sprawił tyle problemów, że od razu awansował w klubowej hierarchii. Reszta jest już historią, która… mniej nas interesuje.

Mniej, ponieważ ważniejsza jest perspektywa nie gwiazdy, wybitnej jednostki, ale jego rywali. Trenerem tamtego Porto w 2003 roku był Jose Mourinho. Nie minęło kilka lat, gdy będąc menedżerem Chelsea wprowadzał w życie plan powstrzymania Argentyńczyka, który w swoich założeniach wcale nie był o wiele inny od tego, co robili Pistons z Jordanem.
– Barcelona to bardzo kulturalne miasto. Miasto, w którym doskonale rozumieją teatr. Ten dzieciak nie jest tylko świetnym piłkarzem, on jest kimś więcej. Wyskakuje i prowokuje kontakt, a przez to sędzia daje obrońcy czerwoną kartkę. To nie powinna być czerwona kartka – narzekał po meczu z Barceloną Mourinho. Był sezon 2005-06, jego Chelsea właśnie przegrała na okropnej murawie Stamford Bridge i miała nikłe szanse na awans w rewanżu. Z kolei dla Messiego i spółki był to rok triumfu w Lidze Mistrzów, choć Argentyńczyk po kontuzji mięśniowej w drugim meczu z The Blues wtedy nie zagrał.

Oczywiście słowa Mourinho miały na celu odwrócenie uwagi od tego, co faktycznie wydarzyło się w spotkaniu. Może i faul, za który Asier del Horno wyleciał z boiska nie powinien skończyć się czerwoną kartką, lecz boczny obrońca miał już na koncie dwa przewinienia na Messim, w tym jedno – uniesioną i wyprostowaną nogą w kolano – którego przeoczenie było błędem sędziego. Jednak samo podejście piłkarzy Chelsea pokazało pewną drogę na przyszłe starcia Argentyńczyka z drużynami Mourinho. Obrońca grający bardzo agresywnie w kryciu, asekurowany przez skrzydłowego (przypomnijcie sobie wślizg Arjena Robbena chwilę przed faulem Del Horno: dwie wyprostowane nogi, których Messi szczęśliwie uniknął) oraz defensywnego pomocnika (w tym wypadku Claude’a Makelele).

Nie jest też tak, że nikt wcześniej nie próbował wytłumaczyć sposobów na powstrzymanie Messiego. Przed finałem Ligi Mistrzów w 2011 roku Sid Lowe z „Guardiana” zapytał ośmiu obrońców z ligi hiszpańskiej, jakich rad udzieliliby stoperom Manchesteru United. Carlo Ancelotti niegdyś w mediach społecznościowych pokazał z kolei notatkę ze swoich przemyśleń. Z drugiej strony, przed zeszłorocznym finałem Pucharu Króla szkoleniowiec Valencii, Marcelino, mówił, że większość trenerów nie ma o tym pojęcia. – Zrobimy to co zawsze: sprawimy, aby jak najrzadziej był w kluczowych strefach boiska. A może jak każdy człowiek będzie miał po prostu słabszy dzień – mówił. Messi w finale swojego gola strzelił, ale okazało się to trafieniem wyłącznie zmniejszającym rozmiar porażki.

Perspektywa Mourinho jest znacznie ciekawsza, ponieważ Portugalczyk sam przyznał, że Messi miał na niego dobry wpływ. – On nigdy nie grał w mojej drużynie, jednak sprawił, że jestem lepszym trenerem dzięki przygotowaniom do rywalizacji z nim – mówił. – Zawsze spędzałem długie godziny planując, jak możemy tego dokonać. Wiele razy się udawało, sporo było też niepowodzeń. Za każdym razem zastanawiałem się, jak jako kolektyw możemy sprawić mu problemy, bo to najlepsza droga. Messiego łatwo zrozumieć, ale bardzo trudno jest go kontrolować – tłumaczył.

Jest świetny film na kanale Coaches Voice z serii „Masterclass”, w którym różni trenerzy, siedząc za boiskiem z magnesami, opowiadają jak taktycznie rozgrywali najważniejsze spotkania w swoich karierach. Jose Mourinho, co zrozumiałe, wybrał wygraną 3:1 Interu z Barceloną w Mediolanie, w półfinale LM w sezonie 2009-10. Portugalczyk to zwycięstwo określił ważniejszym, niż sam finał z Bayernem Monachium (2:0), co zresztą otworzyło mu drogę do przejęcia Realu Madryt w kolejnych rozgrywkach. Inter i Barcelona spotkały się w tej edycji już w fazie grupowej (0:0 i 0:2), lecz Messi zagrał tylko w pierwszym meczu, nie były to też starcia o takiej stawce i napięciu, jak półfinał.

O tym, jak istotnym punktem było zatrzymanie Messiego w pierwszym spotkaniu niech świadczy fakt, że z jedenastu minut swojego wykładu Mourinho poświęca Argentyńczykowi niemal pięć. Przedstawiając rywali, pokazując na kolejne magnesy przy prawoskrzydłowym chwyta przedmiot, unosi go i mówi: „To jest gość, którego nazwiska zapomniałem… Jakiś piłkarz… Ach, Messi”. – Od niego zaczęliśmy analizę meczu, przewidywanie, jak może wyglądać i jakie możemy mieć problemy – tłumaczył już na serio. – Pierwsza decyzja: co robimy, gdy Messi schodzi do środka, a Dani Alves obiega go wzdłuż linii bocznej? Czy Zanetti kryje Messiego i wychodzi ze swojej strefy, co daje możliwość Alvesowi, a Pandeva zmusza do gry w roli obrońcy? Jasne było, że Messi nie może być sam, gdy schodzi do środka. Środkowy pomocnik musi kontrolować tę przestrzeń, komunikować się z lewym obrońcą, bo jest moment, gdy jeden przejmuje krycie od drugiego. Wiele było kombinacji, ale wszystkie skupiały się na tym, by nie dać mu grać. Pamiętam, że włoska prasa określiła to słowem „gabbia”, co w tłumaczeniu oznaczało „więzienie” dla Messiego. Nie kryliśmy go indywidualnie, ale Zanetti, Motta, Cambiasso… Wszyscy byli odpowiedzialni za strefy, w których Messi może się znaleźć. Nawet gdy starał się przechodzić na drugą stronę, to wtedy szedł za nim pomocnik, a Sneijder schodził niżej. Nasza gra defensywna była oparta wyłącznie na tej pozycji i tylko z nią mieliśmy problem. Musieliśmy być blisko siebie, nie dawać mu wiele przestrzeni.

Plan zadziałał. Messi miał aż dziesięć prób dryblingów, ale tylko cztery zakończyły się powodzeniem. Jego jedyne dwa strzały były zza pola karnego, Argentyńczyk w szesnastce Interu zaliczył ledwie jeden kontakt z piłką i też nie było tak, że rywale brutalnie go traktowali: popełnili na nim tylko jeden faul. 17 z 28 prób odbiorów gospodarzy miało miejsce w strefie, którą opisywał w swojej analizie Mourinho. Wygrana 3:1 dała przewagę przed rewanżem, w którym zespół Mourinho zastosował podobny plan, ale zagrał jeszcze bardziej defensywnie i nawet grając w dziesiątkę nie pozwolił Barcelonie odrobić strat.


Kolejne sezony przyniosły jeszcze więcej pojedynków Mourinho z Messim, a starcia Realu z Barceloną urosły do rangi walki zła z dobrem, pragmatyzmu z pięknem futbolu. Już w swoim pierwszym El Clasico Mourinho musiał zmierzyć się z innym problemem i… spektakularnie poległ. Wówczas Pep Guardiola wystawiał Messiego już jako fałszywą dziewiątkę. Ta koncepcja dała wygraną 6:2 z Realem we wcześniejszym sezonie. Portugalczyk, chcąc ograniczyć przestrzeń cofającemu się w głąb pola Argentyńczykowi, nakazał bardzo wysokie ustawienie linii obrony. Był to ruch ryzykowny oraz nietypowy dla Mourinho. Messi gola nie strzelił, lecz stwarzał przewagę w środkowej strefie, a na dynamicznych wejściach korzystali inni: Xavi, Pedro i Villa.

Na kolejne mecze Real miał przygotowane inne podejście, a Mourinho nowy plan na Messiego. W 18 dni na przełomie kwietnia i maja 2011 roku doszło aż do czterech starć tych drużyn. Portugalczyk obniżył linię obrony, a przed nią ustawił Pepe, Alonso i Khedirę, którzy zablokowali przestrzeń Argentyńczykowi. W zremisowanym spotkaniu Messi strzelił gola, ale z rzutu karnego, nie grając na najwyższych obrotach. Do tego stopnia, że w kolejnym spotkaniu, w finale Pucharu Króla, Pepe indywidualnie odpowiadał za Xaviego, a nie za Leo i Królewscy wygrali. Do Barcelony należała Liga Mistrzów, której półfinał rozstrzygnął się już w pierwszym spotkaniu na Bernabeu. Do czasu czerwonej kartki dla defensywnego pomocnika Pepe – typowego zadaniowca u Mourinho – Messi był skutecznie blokowany. Dopiero w ostatnim kwadransie i bez dodatkowego zabezpieczenia Argentyńczyk zaskoczył rywali. Drugi gol był majstersztykiem, dosłownie wjechał między Alonso i Diarrę, a potem w obronę Realu, co jeszcze dobitniej pokazało, że bez kluczowego zawodnika w ograniczaniu punkt po punkcie zasad Messiego zespół Mourinho nie ma szans.
Ich konfrontacje trwały jeszcze dwa sezony, gdy Mourinho odszedł z Realu, jego następne zespoły nie rywalizowały już z Messim, jednak wciąż perspektywa mierzenia się z tym wyzwaniem pozostaje dla Portugalczyka najciekawsza. Po pierwsze, ze względu na różnicę stylów gry przez nich preferowanych. Po drugie, ponieważ Mou był w tamtym okresie najlepszy właśnie w tworzeniu i wdrażaniu planów powstrzymania rywala, jednostki lub całego zespołu. Po trzecie, z powodu wyjątkowego traktowania tego wyzwania.

Perspektywa trenera na zasady Messiego jest również inna, niż piłkarza. Jose Bosingwa mówił, że trzeba być przygotowanym psychicznie, z kolei Nigel de Jong w charakterystyczny dla siebie sposób podkreślał, że w pierwszych minutach trzeba się Argentyńczykowi przypomnieć mocniejszym wślizgiem. Widzimy, że każda z tych strategii wcale nie jest w praktyce tak inna od tego, co robili Pistons z Jordanem. Jednak z wybitnymi jednostkami jest tak, że to może nie wystarczyć. Chuck Daly mówił, że Jordan mógłby mimo zasad skrzywdzić jego zespół nawet rzucając spod stoiska z hot-dogami. Z Messim jest podobnie. – Grałem przeciwko niemu z różnymi drużynami, on występował na różnych pozycjach, ale mogę powiedzieć, że był coraz lepszy. Geniusz to właściwe słowo – to również powiedział Mourinho.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 11/2026

Nr 11/2026

Ligi w Europie Świat

Stanowcza reakcja Senegalu na skandaliczną decyzję CAF. Oto, co postawili Senegalczycy

Wczoraj Afrykański Federacja Piłkarska (CAF) wydała skandaliczny komunikat o walkowerze dla Senegali i odebraniu mu tytułu zdobywcy Pucharu Narodów Afryki. Wiadomo już, jaką decyzję Senegalczycy podjęli w tej sprawie.

January 18 2026: El Hadji Malick Diouf of Senegal and Brahim Abdelkader Diaz of Morocco battle for the ball  during a 2025 AFCON Africa Cup of Nations Final game, Morocco vs Senegal, at Prince Moulay Abdellah Stadium,, Rabat, Marocco. Ulrik Pedersen/CSM/Sipa USA (Credit Image: © Ulrik Pedersen/Cal Sport Media/Sipa USA)
2026.01.18 Rabat
pilka nozna Puchar Narodow Afryki
Senegal - Maroko
Foto Cal Sport Media/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Potężny szok! Finał Pucharu Narodów Afryki unieważniony i odebrano Senegalowi trofeum!

Takiej sytuacji jeszcze nie było. Na początku roku w niesamowitych i kontrowersyjnych okolicznościach Senegal wygrał w finale Pucharu Narodów Afryki z Maroko. Teraz wynik finału został anulowany!

RABAT, MOROCCO - JANUARY 18: Sadio Mane, Senegal during the Africa Cup of Nations AFCON Final match between Senegal and Morocco at Complexe Sportif Moulay Abdellah Stadium on January 18th in Rabat, Morocco. Photo by Segun Ogunfeyitimi Copyright: xVincentxKAMTOx237699961247x
2026.01.18 Rabat
pilka nozna , Puchar Narodow Afryki
Senegal - Maroko
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Mecze Iranu na mundialu przeniesione? Jest decyzja FIFA!

Iran kilka dni temu wnioskował możliwość przełożenia swoich meczów ze Stanów Zjednoczonych do Meksyku. FIFA jednak odrzuciła tę możliwość.

New Jersey, USA, 13th July 2025. Todd Boehly Co-Owner of Chelsea FC, Donald Trump President of the United States of America, Gianni Infantino President of FIFA and Mark Walter Chelsea FC Co-Owner and CEO of Guggenheim Partners make their way to the stage following the Chelsea vs Paris Saint Germain FIFA Club World Cup match at Metlife Stadium, New Jersey. Picture credit should read: Jonathan Moscrop / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_150_JM_CHELSEA_PSG_ SPI-4016-0150
2025.07.13 East Rutherford
pilka nozna , Klubowe Mistrzostwa Swiata 2025
Chelsea Londyn - Paris Saint-Germain
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Skład Porto na mecz przeciwko Moreirense. Polskie trio w komplecie!

Na zakończenie piłkarskiej niedzieli FC Porto gra ligowe starcie z Moreirense. Trener Francesco Farioli w pełni ufa polskim zawodnikom i całą trójke wystawia od pierwszej minuty.

Oskar Pietuszewski seen during Liga Portugal game between Casa Pia AC and FC Porto Maciej Rogowski/ Ball Raw Images Rio Maior Estadio Municipal Rio Maior Portugal Copyright: xMaciejxRogowskix maciejrogowski_casapia_fcporto_2526-1017
2026.02.02 Rio Maior
pilka nozna , liga portugalska
Casa Pia AC - FC Porto
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Kosmiczny gol w Ligue 1! Strzały z ponad 40 metrów od bramki [WIDEO]

Nice pokonało Angers 2:0. W ostatnich minutach drugiej połowy cudowym trafieniem popisał się Sepe Elye Wahi.

Kosmiczny gol w Ligue 1! Strzały z ponad 40 metrów od bramki [WIDEO]
Czytaj więcej