Po tym jak poznaliśmy mistrza Anglii, przyszedł czas na skierowanie wzroku na dół ligowej tabeli i pasjonowanie się walką o utrzymanie w Premier League. Bardzo ważne spotkania rozegrane zostały w Birmingham, gdzie miejscowa Aston Villa podejmowała Newcastle United, a także w Sunderlandzie, gdzie Czarne Koty mierzyły się z Chelsea.
Podopieczni Sama Allardyce’a nie byli faworytami swojego meczu i kiedy w 14. minucie gola dla Chelsea strzelił Diego Costa, wydawało się gospodarze będą musieli porzucić swoje marzenia o uniknięciu degradacji. Sunderland nie zamierzał jednak składać broni i 41. minucie miejscowym udało się doprowadzić do wyrównania za sprawą gola Wahbi Khazriego.
Radość gospodarzy nie trwała zbyt długo, ponieważ do szatni i tak schodzili oni przegrywając. Kolejną bramkę dla Chelsea zdobył Nemanja Matić i sytuacja wróciła do normy.
Jeśli jednak ktoś myślał, że Czarne Koty nie podniosą się po takim ciosie, ten był w srogim błędzie. Wystarczyły bowiem zaledwie trzy minuty, pomiędzy 67. i 70., by Sunderland powalił rywala na deski. Najpierw mocnym uderzeniem popisał się Fabio Borini, który po rykoszecie, ale jednak pokonał Thibaut Courtoisa. Kilkadziesiąt sekund później znakomicie w polu karnym Chelsea zachował się Jermain Defoe, który po dobrym dośrodkowaniu, potrzebował niewiele miejsca, by złożyć się do strzału i dać swojej drużynie prowadzenie.
Ostatecznie, więcej goli na Stadionie Światła nie zobaczyliśmy i Sunderland dopisał na swoje konto niezwykle ważne trzy punkty, dzięki którym wydostał się ze strefy spadkowej.
***
Co działo się na innych angielskich boiskach? West Ham United nie pożegnał godnie swojego starego stadionu i dość gładko przegrał ze Swansea City (1:4). Pełne 90 minut w ekipie Łabędzie rozegrał Łukasz Fabiański.
Crystal Palace pokonało Stoke City (2:1), Bournemouth podzieliło się punktami z West Bromwich Albion (1:1) – całe spotkanie Artura Boruca, który obronił rzut karny, wspomniane starcie Aston Villi z Newcastle zakończyło się remisem (0:0). Z ligą pożegnali się z kolei piłkarze Norwich City, którzy wcześniej przegrali z Manchesterem United.
Z dna tabeli na 8. miejsce. Co zmieniło się w grze Spurs? [WIDEO]
Sześć meczów bez zwycięstwa, a potem trzy wygrane z rzędu. Tottenham się obudził, awansując z dna tabeli na 8. miejsce. Co zmieniło się w grze Spurs? Maciej Sarosiek wskazuje, skąd nastąpił ten zwrot.