Zmian w Pogoni ciąg dalszy? Możliwy transfer wewnątrz ligi
Marcel Wędrychowski może odejść z Pogoni Szczecin. Usługami skrzydłowego interesuje się GKS Katowice oraz Widzew Łódź.
Wychowanek Pogoni Szczecin miał być nadzieją klubu, która coraz to pewniej stawia na młodych piłkarzy z akademii. Do tego wypożyczenie do Górnika Łęczna miało wzmocnić jego pozycję w seniorskiej piłce i nabrać doświadczenia w Ekstraklasie.
Wszystko wskazuje na to, że liczba 65 meczów w barwach Portowców już nie zwiększy. 23-letni skrzydłowy może zostać wytransferowany do Widzewa Łódź, albo GKS-u Katowice. O takiej możliwości poinformował profil „FootballScout” w serwisie X.
Marcel Wędrychowski w barwach Pogoni oprócz 65 spotkań zaliczył również ważne liczby. Na swoim koncie ma trzy gole oraz cztery ostatnie podania. Kontrakt z Portowcami wygasa 30 czerwca 2026 roku.
Marcel Wędrychowski skrzydłowy Pogoni Szczecin znalazł się na celowniku GKS-u Katowice oraz Widzewa Łódź!
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.