Smutna wiadomość napłynęła do nas z Anglii. W wieku 85 lat zmarł bowiem Jack Charlton, piłkarz, który wraz z Synami Albionu sięgnął w 1966 roku po mistrzostwo świata.
Anglicy żegnają kolejnego mistrza świata (fot. Reuters)
Charlton przez całą swoją zawodniczą karierę był związany z Leeds United. To właśnie w nim zbierał swoje pierwsze piłkarskie szlify i to na Elland Road zawiesił buty na kołku. Podczas 21 lat swojej przygody z popularnymi Pawiami wystąpił on w 773 spotkaniach, w których udało mu się strzelić 70 goli.
Dobra gra w Leeds sprawiła, że w 1965 roku Charlton otrzymał swoje pierwsze powołanie do zespołu narodowego, z którym rok później wystąpił na mundialu. Wraz z kolegami udało mu się osiągnąć największy sukces w historii angielskiej piłki, zdobywając pierwszy i jak do tej pory jedyny złoty medal.
Po zakończeniu zawodniczej kariery Jack Charlton zajął się pracą w roli trenera. Na płaszczyźnie klubowej prowadził takie ekipy jak Middlesbrough, Sheffield Wednesday i Newcastle United, a w latach 1986-96 piastował stanowisko selekcjonera reprezentacji Irlandii.
Ta ostatnia praca przyniosła mu największe sukcesy, ponieważ udało mu się wprowadzić Irlandczyków do finałów EURO 88, a także mistrzostw świata w 1990 roku, gdzie jego drużyna dotarła aż do ćwierćfinału. Tam musiała ona uznać wyższość gospodarzy imprezy Włochów, którzy odnieśli skromne zwycięstwo 1:0.
We are devastated by the news that Jack Charlton, a member of our World Cup-winning team of 1966, has passed away.
Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]
Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.
Newcastle ma problem. Brak pucharów może ich zmusić do sprzedaży czołowych graczy
Sroki nie notują najlepszej kampanii w Premier League. Drużyna Eddiego Howe'a plasuje się na 13. miejscu i może nie zagrać w pucharach, co będzie oznaczać przymusową sprzedaż kluczowych zawodników.