Wszystko wydawało się już pewne. Paulo Sousa doszedł do porozumienia z Flamengo, zapowiedział odejście z reprezentacji Polski i kwestią czasu było oficjalne ogłoszenie podpisania kontraktu z brazylijskim klubem. Wszystko jednak może… się zmienić!
Numerem jeden na liście życzeń Flamengo był rodak Sousy – Jorge Jesus. Brazylijczycy próbowali skusić trenera Benfiki Lizbona powrotem do Kraju Kawy, ale ten konsekwentnie odmawiał.
– Nie mogłem już dłużej na niego czekać. Nie dał nam żadnego sygnału, że chce podjąć pracę u nas. Gdyby mi powiedział, że mam poczekać do końca miesiąca, to bym tak uczynił – mówił w rozmowie z ESPN wiceprezes Flamengo, Marcos Braz.
Wobec zaistniałej sytuacji klub postanowił sięgnąć po Sousę. Ustalono wszelkie szczegóły kontraktu, Portugalczyk zrezygnował z pracy w Polsce i jest gotowy do przeprowadzki.
Sytuacja jednak mocno się skomplikowała. Jorge Jesus jest na wylocie z Benfiki, o czym donoszą media w Brazylii i Portugalii. Szkoleniowiec ma zostać zwolniony w najbliższych godzinach, nawet dzisiaj.
Jeśli faktycznie doszłoby do takiego ruchu, Sousa może zostać na lodzie. Portugalczyk nie ma już powrotu do Polski i na pewno nie poprowadzi naszej drużyny narodowej. Jeśli Flamengo sięgnie po Jesusa, wówczas dotychczasowy selekcjoner biało-czerwonych będzie miał olbrzymi problem i może pozostać bez pracy!
Oto następca Neuera. Nagelsmann wskazał pierwszego bramkarza Niemców na MŚ
Po tym, jak Manuel Neuer zdecydował się zakończyć reprezentacyjną karierę, rozpoczął się casting na golkipera numer jeden w kadrze naszych zachodnich sąsiadów. Wiadomo już, na kogo padł wybór.