W sobotę Cracovia przegrała na własnym terenie 0:1 z GKS-em Tychy. Pasy są w trudnej sytuacji i mogą mieć problemy z awansem do Ekstraklasy.
– To był mecz, w którym od samego początku spotkania stworzyliśmy dużą liczbę sytuacji. Nie pamiętam spotkania, w którym potrafilibyśmy tak zdominować rywala – powiedział po spotkaniu Michał Zieliński.
– Nie można liczyć na szczęście, powinniśmy wygrać to spotkanie. Jednak nie ma co załamywać rąk, wszystko jest jeszcze możliwe. Ta liga jest nieobliczalna. Jak pokazały wczorajsze spotkania, nie można dopisywać punktów drużyną przed rozegraniem spotkania. Nie ma sensu w tym momencie patrzyć na inne zespoły. Musimy jak najlepiej przygotować się do arcyważnego meczu w Legnicy, a później będziemy zastanawiać się co dalej – zakończył 29-letni napastnik.