W meczu kończącym 11. kolejkę ekstraklasy Cracovia zremisowała z warszawską Polonią 0:0. Po meczu trener „Czarnych Koszul” – Jacek Zieliński mimo braku zwycięstwa w kolejnym meczu, dostrzegł pozytywy w grze jego podopiecznych.
– Mam mieszane uczucia. Z jednej strony po mizerii w spotkaniach wyjazdowych powinniśmy się cieszyć z punktu. Z drugiej, przyjechaliśmy tu po pełną pulę i mieliśmy możliwości, aby wygrać. Być może jednak ten punkt to promyczek nadziei, że teraz będzie lepiej. Moi zawodnicy zagrali z wielkim zaangażowaniem. Walczyli, nie ustępowali nawet na centymetr. Zabrakło tylko umiejętności – stwierdził Zieliński.
Podobną opinię wyraził trener Cracovii – Dariusz Pasieka: – To było emocjonujące spotkanie, w którym nie brakowało walki. Było dużo fauli i żółtych kartek. Wynik 0:0 to dla nas połowiczny sukces. Chcieliśmy zrobić wszystko, żeby rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, ale przełamaliśmy passę porażek na własnym boisku i zdobyliśmy pierwszy punkt. Myślę, że w podświadomości zawodników tkwiła obawa o to, żeby nie przegrać. Jestem zadowolony z zaangażowania mojej drużyny w grę. Pod koniec zabrakło nam dobrej kontry, akcji i wykończenia. Polonia też nie chciała się zbytnio otworzyć i swoich szans szukała w kontratakach – podsumował szkoleniowiec „Pasów”.
Motor Lublin może pogłębić kryzys Śląska Wrocław. Ma patent na pokonywanie go
Sobotnie zmagania na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasy otworzy mecz Motoru Lublin ze Śląskiem Wrocław. Gospodarzom dobrze kojarzą się tego typu okazje.