Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nowym trenerem Paris Saint-Germain zostanie Thomas Tuchel. Nominacja dla niemieckiego szkoleniowca została potwierdzona już w kilku źródłach, ale jak wynika z informacji „L’Equipe” nie wszyscy na Parc des Princes są zwolennikami jego zatrudnienia.
Nie wszystkim w Paryżu podoba się nominacja dla Tuchela (fot. Łukasz Skwiot)
Innego kandydata do zastąpienia Unaia Emery’ego miał Antero Henrique, dyrektor sportowy PSG. Jego zdaniem, włodarze klubu powinni dać szansę Sergio Conceicao, obecnemu trenerowi FC Porto. Prowadzona przez niego drużyna cały czas walczy o tytuł mistrzowski w Portugalii, a jeśli chodzi o Champions League, to dotarła do 1/8 finału.
Optymizmu Henrique nie podzielili jego szefowie, którzy uznali, że lepszym rozwiązaniem będzie zatrudnienie Tuchela. Na Niemca czeka dwuletni kontrakt, z opcją przedłużenia go o dwanaście miesięcy.
„L”Equipe” donosi, że dyrektor sportowy nie był zadowolony z pominięcia jego głosu przy wyborze nowego trenera i dlatego nosi się z zamiarem opuszczenie Paris Saint-Germain. Portugalczyk nie chce się godzić na takie traktowanie, a skoro jego głos nie jest dłużej traktowany poważnie, to chce zakończyć swoją misję.
Przypomnijmy, że wielkim marzeniem katarskich właściciele PSG jest triumf w Lidze Mistrzów. Problem w tym, że żaden ze szkoleniowców, którzy ostatnio pracowali w stolicy Francji (łącznie ze znajdującym się na wylocie Emerym) nie był w stanie przebrnąć fazy ćwierćfinałowej.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.