PRZEGLĄD PRASY. W Przeglądzie Sportowym jest w poniedziałek do przeczytania ciekawa rozmowa z Michałem Żewłakowem, byłym reprezentantem Polski zatrudnionym aktualnie w warszawskiej Legii. Żewłak bardzo ciekawie mówi między innymi o drugiej młodości w kadrze Sebastiana Mili.
– Widzę laleczkę Chucky. Słodką, uśmiechniętą, ale dalej z zabójczym instynktem – mówi o Mili Żewłakow. – Kiedy kończyłem grać w kadrze, wiedziałem, że młodsi i bardziej perspektywiczni są ode mnie lepsi. Już więcej bym drużynie nie dał. Decyzja o końcu gry w Legii wypłynęła z wnętrza mojej świadomości. Chciałem być w porządku wobec innych, wiedziałem, że jeśli dalej będę zarabiał, to nie za to jak gram, tylko za to, że jestem na boisku. Tego chciałem uniknąć za wszelką cenę. Piłka to nie jest racjonalny sport, to nie matematyka i równanie, na którego końcu wynik zawsze musi się zgadzać. Sebastian miewał różne momenty, ale zawsze był przy tym naturalny. Szczery uśmiech bije z jego twarzy i pewnie gdyby nie był w formie, to by się przyznał trenerowi. Mało kto na niego liczył, a on odbudował formę, dostał kredyt, który sumiennie spłaca – dodaje Żewłakow.
Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]
Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?
Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.
Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”
Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.