– Do czerwca na pewno z trenowaniem i profesjonalnym uprawianiem piłki nożnej nie będę miał do czynienia. Teraz muszę trochę od piłki odpocząć i obrać być może inne priorytety. Jednak kontuzja nie miała wpływu na tę decyzję. Zastanawiałem się nad tym od początku tego roku – wyznał Żewłakow.
Doświadczony napastnik w Koronie nie do końca spełniał oczekiwania. W barwach tej drużyny zdobył tylko jedną bramkę. – Koronę będę wspominał bardzo sympatycznie. Muszę jednak przyznać, że nie dałem chyba drużynie tego, czego ode mnie oczekiwano – zakończył doświadczony snajper.
W tym sezonie na boisku Żewłakowa już nie zobaczymy i wszystko wskazuje na to, że doświadczony napastnik kończy z profesjonalnym uprawianiem sportu.
Robert Deziel Junior: Nie spodziewałem się, że tak szybko zacznę grać w Legii [WYWIAD]
Piłkarskie szlify zbierał w akademiach Realu Madryt, Celty Vigo oraz Bayernu Monachium, a od tego sezonu przywdziewa trykot warszawskiej Legii. Młody Amerykanin szybko zapracował na zaufanie Marka Papszuna.