Niemal dwie dekady minęły już od jednego z najważniejszych meczów reprezentacji Polski w eliminacjach do mistrzostw świata w Korei i Japonii. Drużyna prowadzona przez Jerzego Engela pokonała 2 czerwca 2001 roku na wyjeździe Walię (2:1) i postawiła ogromny krok na drodze ku awansowi.
Zwycięstwo w Cardiff miało ogromne znaczenie (fot. Włodzimierz Sierakowski / 400mm.pl)
Biało-czerwoni rozpoczęli wspomniane eliminacje w bardzo dobrym stylu. Po wyjazdowej wygranej nad Ukrainą (3:1) i pokonaniu Białorusi (3:1) w kraju odżyły nadzieje, że po szesnastu latach nieobecności na światowych salonach Polska włączy się do batalii o mundial.
W późniejszych terminach nasz zespół zremisował z Walią (0:0), odniósł ważne wyjazdowe zwycięstwo nad Norwegią (3:2) oraz rozgromił Armenię (4:0) i przed wspomnianym wyjazdem do Cardiff znajdował się w bardzo dobrej pozycji wyjściowej. Wiadomo było, że jeśli podopiecznym Engela uda się tam wygrać, to bilety na azjatycki mundial będzie na wyciągnięcie ręki.
Spotkanie rozegrane 2 czerwca 2001 roku zaczęło się dla naszej reprezentacji w najgorszy z możliwych sposobów, ponieważ tuż przed upływem pierwszego kwadransa gola dla Walijczyków zdobył Nathan Blake. Po jego mocnym strzale Jerzy Dudek zdołał odbić piłkę, jedna ta minęła bramkarza i zaczęła się toczyć w stronę linii. Nasz golkiper zdołał jeszcze do niej dopaść, ale jak się okazało, złapał ją za późno.
Polacy zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą za sprawą Emmanuela Olisadebe. Nasz najlepszy strzelec świetnie znalazł się w polu karnym rywala i po dograniu Tomasza Iwana ze skrzydła z najbliższej odległości trafił do siatki.
Ostatnie słowo w tym meczu należało również do biało-czerwonych, a konkretnie do Pawła Kryszałowicza. W 72. minucie nasz napastnik otrzymał kapitalne podanie od Marka Koźmińskiego, wpadł w pole karne i popisał się pięknym uderzeniem. Polska wyszła na prowadzenie, którego nie oddała już do końca.
Triumf w Cardiff okazał się w kontekście naszych szans na awans decydujący. Reprezentacja Polski jesienią potwierdziła jedynie wielką formę i przypieczętowała swoje zwycięstwo w grupie. Klątwa Zbigniewa Bońka została zdjęta, a nasze drużyna po tak długiej przerwie zapewniła sobie bilet na najważniejszy turniej piłkarski świata.
Na koreańskich boiskach tak różowo już nie było, ale to temat na zupełnie inną opowieść.
Kluczowy piłkarz reprezentacji kontuzjowany! Baraże coraz bliżej
Nienajlepsze informacje docierają do nas z Wysp. Jedna z najjaśniejszych gwiazd reprezentacji doznała urazu tuż przed zbliżającymi się coraz większymi krokami barażami o mundial. Sprawdź, o kim mowa!