9 maja 2001 roku to data, która już na stałe wpisała się do historii światowej piłki jako jedna z najbardziej tragicznych. To bowiem właśnie tego dnia na stadionie w Akrze śmierć poniosły 123 osoby.
Od tragedii Akrze minęły już prawie dwie dekady (fot. Reuters)
W stolicy Ghany rozgrywany był derbowy mecz pomiędzy Hearts of Oak oraz Asante Kotoko. Starcie cieszyło się dość poważnym zainteresowaniem ze strony kibiców. Na trybunach stawiło się wiele tysięcy sympatyków obu drużyn, jednak nikt nie był wtedy w stanie przewidzieć, że kilkuset z nich nigdy nie wróci do swoich domów.
Jeśli chodzi o zmagania czysto piłkarskie, to pierwszego gola strzelili goście, jednak w drugiej połowie gospodarzom udało się nie tylko odrobić straty, ale również wyjść na prowadzenie. I to właśnie wtedy, kiedy do końca zawodów pozostawało niespełna pięć minut, na trybunach rozpętało się prawdziwe piekło.
Sfrustrowani kibice Asante Kotoko zaczęli demolować stadion, wyrywając krzesełka i rzucając nimi w kierunku boiska. Praktycznie natychmiast do akcji wkroczyła policja, która użyła gazu łzawiącego, by spacyfikować rozjuszony tłum. Problem w tym, że tego typu działanie nie tylko nie pomogło, ale doprowadziło do tragedii.
Wśród kibiców wybuchła bowiem panika, a rzucający się do ucieczki ludzie nie zważali na to, czy ktoś się potknął i potrzebował pomocy. Biegli na oślep, tratując tych, którzy upadli. Efekt? 123 osoby uznano za zmarłe.
Sprawa była szeroko komentowana i wywołała szok nie tylko w Ghanie, ale na całym afrykańskim kontynencie. Sześciu policjantów zostało po tym zdarzeniu postawionych w stan oskarżenia, a za główny powód tragedii uznano fakt zamknięcia większości bram na stadionie, przez co uciekający ludzie nie mogli się wydostać na zewnątrz.
Rząd w Ghanie upamiętnił ofiary tej katastrofy specjalnym pomnikiem, a także ufundował stypendia dzieciom tych wszystkich, którzy 9 maja 2001 roku ponieśli śmierć na Ohene Djan Stadium.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.