Dokładnie jedenaście lat minęło od meczu, który na stałe zapisał się w historii polskiego futbolu. 1 kwietnia 2009 roku nasza reprezentacja rozgromiła w Kielcach San Marino aż (10:0) odnosząc najwyższe zwycięstwo w dziejach.
Bohaterowie głośnego wieczoru w Kielcach (fot. Włodzimierz Sierakowski / 400mm.pl)
Polska mierzyła się z San Marino w ramach eliminacji mistrzostw świata. Mimo tego, że – przynajmniej na pierwszy rzut oka – nasza grupa nie wydawało się przesadnie trudna, to podopiecznym Leo Beenhakkera udało się w niej odnieść zaledwie trzy zwycięstwa – jedno z Czechami i dwa właśnie z najsłabszymi w stawce piłkarzami malutkiego San Marino.
To, które na stałe przeszło do historii zostało rozegrane na otworzonym trzy lata wcześniej stadionie w Kielcach. Polska miała już wtedy coraz mniejsze szanse na awans, jednak podczas dość smutnych eliminacji udało się naszym zawodnikom dać kibicom choć trochę radości.
Piłkarze Beenhakkera byli zdecydowanymi faworytami do odniesienia zwycięstwa, jednak chyba nikt się nie spodziewał, że uda się im tego dokonać w tak efektownym stylu. Tymczasem zaczęło się w sposób najlepszy z możliwych, ponieważ jeszcze zanim minęła pierwsza minuta, wynik spotkania otworzył Rafał Boguski.
Szybko powalony na deski rywal pogubił się w defensywie, natomiast Polska rozpędzała się z każdą kolejną akcją. Efekt był taki, że jeszcze przed przerwą Boguski trafił do siatki po raz drugi (27 min.), a na listę strzelców wpisali się również Euzebiusz Smolarek (18 min.) i Robert Lewandowski (43 min.). Skoro więc wynik był ustalony już po pierwszej połowie, to wydawało się, że po zmianie stron biało-czerwoni nie będą forsować już tak bardzo tempa. Nic bardziej mylnego.
Do czterech trafień przed przerwą, po zmianie stron Polakom udało się dorzucić sześć kolejnych. Strzelaninę rozpoczął Ireneusz Jeleń, trzy razy do siatki trafił Smolarek, który zakończył mecz z czterema golami na koncie, a ze swojego zadania wywiązali się również Mariusz Lewandowski i Marek Saganowski.
Nasza drużyna wygrała więc finalnie aż 10:0 i odniosła tym samym najwyższe zwycięstwo w historii. Zapisał się w niej także Euzebiusz Smolarek, któremu początkowo uznano tylko trzy trafienia, jedno klasyfikując jako samobój Michele Maraniego, ale FIFA ostatecznie zweryfikowała decyzję sędziego i uznała, że polski napastnik powinien się cieszyć z czterech bramek. – Cieszę się, bo chyba mało komu w reprezentacji udało się zdobyć cztery bramki w jednym mecz – powiedział po tamtym meczu Ebi.
Oto w jakim składzie zagrali biało-czerwoni podczas tego spotkania:
Łukasz Fabiański – Marcin Wasilewski, Bartosz Bosacki, Dariusz Dudka, Jacek Krzynówek – Ireneusz Jeleń (71. Jakub Błaszczykowski), Mariusz Lewandowski, Roger Guerreiro, Rafał Boguski (80. Marek Saganowski) – Euzebiusz Smolarek, Robert Lewandowski (65. Łukasz Sosin)
DOKŁADNIE 11 LAT TEMU STAŁO SIĘ TO! ????
???? – tyle goli reprezentacja Polski strzeliła 1 kwietnia 2009 roku! Jest to NAJWYŻSZE zwycięstwo w naszej historii! ????????
Kluczowy piłkarz reprezentacji kontuzjowany! Baraże coraz bliżej
Nienajlepsze informacje docierają do nas z Wysp. Jedna z najjaśniejszych gwiazd reprezentacji doznała urazu tuż przed zbliżającymi się coraz większymi krokami barażami o mundial. Sprawdź, o kim mowa!