Dużo się ostatnio mówi o pomocy udzielonej przez Polski Związek Piłki Nożnej Janowi Furtokowi, który cierpi na chorobę Alzheimera. Do całej sprawy odniósł się Zbigniew Boniek, były już prezes federacji.
Zbigniew Boniek wbił szpilkę w swojego następcę (fot. Łukasz Skwiot)
Wszystko zaczęło się od opublikowania przez „WP Sportowe Fakty” głośnego reportażu, w którym o zmaganiach Jana Furtoka z chorobą opowiedziała jego żona – Anna. PZPN bardzo szybko zareagował na te doniesienia, deklarując pomoc dla byłego reprezentanta Polski.
– Jestem po rozmowie z żoną Jana Furtoka, który zmaga się z ciężką chorobą. Zaoferowałem wszelkie możliwe wsparcie ze strony PZPN dla naszego wybitnego zawodnika i Pani Anny – zadeklarował nowy szef związku, Cezary Kulesza.
Wydawać by się mogło, że PZPN zachował się w tej sytuacji wzorowo, jednak zdaniem Boniek uważa, że wszystko można było załatwić w dużo lepszym stylu.
„Jak najlepiej można pomoc Jankowi FURTOKOWI? Jak najmniej pisać i mielić temat, bo to nic totalnie nie zmieni. Na pewno ciche i systematyczne wsparcie finansowe ułatwi żonie opiekę i komfort opieki nad Jankiem. Spokój, ciszę i skrytość cenię w takich przypadkach najbardziej” – napisał Boniek na Twitterze.
Jak najlepiej można pomoc Jankowi FURTOKOWI?
Jak najmniej pisać i mielić temat, bo to nic totalnie nie zmieni.
Na pewno ciche i systematyczne wsparcie finansowe ułatwi żonie opiekę i komfort opieki nad Jankiem.
Spokój, ciszę i skrytość cenię w takich przypadkach najbardziej.
Oficjalnie: Są powołania do kadry U-20. Kogo wybrał trener Stępiński?
Selekcjoner Miłosz Stępiński ogłosił powołania na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji U-20. Polacy zmierzą się z Niemcami i Rumunią w ramach Elite League.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.