Przejdź do treści
paulo fonseca coach of milan  during  Hellas Verona FC vs AC Milan, Italian soccer Serie A match in Verona, Italy, December 20 2024 (Photo by Alessio Tarpini/IPA Sport / ipa-agency.net/IPA/Sipa USA)
2024.12.20 Werona
pilka nozna liga wloska
Hellas Werona - AC Milan
Foto Alessio Tarpini/IPA Sport/ipa-agency.net/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!

Uncategorized

Zasadniczo zły. Zmiana trenera w Milanie – co zapamiętamy z 182 dni Fonseki w Mediolanie?

Przegrał jako trener, wygrał jako człowiek. Tak w największym skrócie wyglądało 182 dni Paulo Fonseki w Milanie.

Tomasz Lipiński

Wynik meczu z Romą nic nie znaczył. Wszyscy wiedzieli, że Sergio Conceicao odmówił Wolverhampton, bo miał już dograny w najdrobniejszych szczegółach kontrakt z Milanem. Dla zachowania pozorów przyzwoitości nie stawił się osobiście na trybunach San Siro, tylko z bezpiecznego dystansu i nie niepokojony przez nikogo oglądał w akcji nowych podopiecznych. Oczywiście można zadać sobie hipotetyczne pytanie, czy gdyby Milan wygrał 5:0 i porwał tłumy, to również doszłoby do zmiany szkoleniowca? 

WYBÓR ZLATANA

Ten Milan nie miał prawa wygrać tak wysoko i przekonująco, nie miał prawa porwać. Właśnie dlatego dziennikarze nie musieli czekać do oficjalnego komunikatu, który pojawił się przed północą 29 grudnia, ale zawczasu przygotowali teksty o zwolnieniu Fonseki i odpowiednie okładki. Wystarczyło pomiędzy włożyć sprawozdanie z meczu i numer był gotowy do druku. A mecz był w formie i stylu taki, jak wiele poprzednich w tym sezonie. Cienie przesłaniały blaski: marginalne role nietykalnych u Stefano Piolego Theo Hernandeza i Rafaela Leao (akurat on w ogóle nie zagrał z powodu kontuzji), zagubiony Alvaro Morata, bardziej chcąca coś zrobić niż potrafiąca młodzież, nerwowo reagujący trener (głównie na decyzje sędziego), który już w pierwszej połowie został wyrzucony na trybuny, a z blasków – Tijjani Reijnders niczym diament na dnie popiołów. Jego oszlifowanie portugalskiemu jubilerowi udało się znakomicie. Właściwie tylko to. 

Tak wyglądał ostatni akt dramatu z reżyserem, który w ogóle nie powinien zostać wpuszczony na taką scenę jak San Siro. I na tym polegał główny problem. Nie jego, ale tych, którzy go wybrali. Bo czym legitymował się Fonseca przy ubieganiu o tę pracę? Miał nawet ciekawe, ale zupełnie przeciętne CV. Przy całym szacunku, ale pasmo sukcesów w Ukrainie na nikim we Włoszech nie robiło wrażenia, jakiś ślad w pamięci zostawił awans do półfinału Ligi Europy z Romą, co jednak później rozmyło się we francuskiej mgle i nieskutecznej walce o podium z Lille w Ligue 1. 

Foto Fabrizio Carabelli / SOPA Images/SIPA USA/PressFocus

Szwed jednak założył w ciemno, że używając swojego autorytetu i wstawiając się za trenerem wciśnie milanowemu ludowi tę zaskakującą kandydaturę. Oj, grubo się przeliczył i za postawienie własnego ego nad racjonalnymi argumentami, być może przyjdzie mu jeszcze zapłacić. Już w krótkiej karierze działacza wysokiego szczebla usłyszał więcej gwizdów ze strony własnych kibiców niż podczas długiej kariery piłkarskiej. Wymowne były sceny podczas meczu z Romą. Kiedy tylko na stadionowych telebimach pojawiał się jego wizerunek, złowiony na trybunie VIP przez operatora kamery, to fani natychmiast reagowali złością. Podobnie źle został potraktowany podczas obchodów 125-lecia klubu. Kiedyś jego pewność siebie i buta imponowały, teraz coraz bardziej denerwują. 

SERIA NIEWYPAŁÓW

Reprezentuje zupełnie inny model władzy niż Paolo Maldini, który został ukarany przez szefa Gerry’ego Cardinale niewspółmiernie surowo do popełnionych win. Zresztą, czy z dzisiejszej perspektywy ściągnięcie Charlesa De Ketelaere należy rozpatrywać w kategoriach błędu? Maldini łączył, cementował klub na różnych poziomach: władze-trener-drużyna, tymczasem Ibra bardziej dzieli i niezmiennie występuje w roli nieomylnego samca alfa, uważając, że cała reszta nie dorasta mu do pięt. A Milan – jak podkreślają krytycy obecnych rządów – podupadł na wielu poziomach: pierwszej drużyny, drugiej drużyny, drużyny juniorów i kobiecej. 

Za odbudowanie wyników i morale tej najważniejszej wziął się wraz z nowym rokiem Sergio Conceicao: charyzmatyczny, twardy, temperamentny, portugalski odpowiednik Conte albo Diego Simeone, z którym grał kiedyś w Lazio. W Milanie wierzą, że to właściwy człowiek na trudne czasy. Pozostała tylko wiara, bo w ostatniej dekadzie więcej trenerskich strzałów przechodziło obok tarczy niż trafiało w 10. A jeśli jeden trafił, to przez kompletny przypadek.

Pioli zapisał się w historii klubu 1726 dniami pracy i przede wszystkim mistrzostwem Włoch. Ale przecież nie byłoby go w klubie po góra trzech fatalnych miesiącach, podkreślonych na czerwono klęską 0:5 w Bergamo, gdyby Ralf Rangnick zmiękczył trochę swoje stanowisko w rozmowach z Maldinim i gdyby później nie wybuchła pandemia. Dopiero po niej Milan Piolego zaczął grać na miarę oczekiwań i potencjału. 


ZDRADZONY

W związku z tym konfliktem stało się coś nieoczekiwanego. Im mocniej Portugalczyk trzymał się swoich zasad, tym wzbudzał większy szacunek u kibiców. Doceniali go. Miał ich poparcie w tym konflikcie. Zdobył ich. 

Zobaczyli w roli trenera człowieka z krwi i kości, który to, co myślał, mówił otwarcie. Nie owijał w bawełnę, nie uciekał w banały, mówił szczerze i bezpośrednio. Często po nazwiskach. Szedł po bandzie, ale to, co podobało się dziennikarzom i kibicom, którzy gwiazdki Milanu sami chętnie pogoniliby do cięższej roboty, nie mogło podobać się w szatni. Tam nie było chemii. Tam nie miał oficerów gotowych za niego umrzeć. 

W trakcie tych 186 dni miało się zbyt często wrażenie, że niektórzy piłkarze wybierali sobie mecze. Na co dzień szli na minimalizm, oszukiwali i złapani za rękę byli na krótko odsuwani od składu, natomiast od święta, jak derby z Interem czy występ z Realem Madryt na Santiago Bernabeu, stawali się najlepszą wersją samych siebie. Fonseca robił, co było w jego mocy, ale bez pełnego wsparcia nie mógł wiele zdziałać. Poległ w obronie własnych zasad, których nawet na moment nie zdradził. Zdradzili go inni.


guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Zbyszek
Zbyszek
9 stycznia, 2025 20:33

Pamiętam wielki AC Milan z z lat 90 z Van Bastenem Gulitem Rejkardem a potem z Szewczenką Kaką czy Inzaghim. Czy Milan znów będzie wielki na miarę swoich sukcesów w LM ?

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 36/2026

Nr 36/2026

Polska Ekstraklasa

Boniek broni Vukovicia. „Mam o nim dobre zdanie”

Zbigniew Boniek odniósł się do zwolnienia Aleksandara Vukovicia z Widzewa Łódź. Były prezes PZPN mówi, że wyglądało to podobnie jak z Paulo Sousą. Łukasz Masłowski miał być od początku przeciwko Serbowi.

Boniek broni Vukovicia. „Mam o nim dobre zdanie”
Czytaj więcej

Uncategorized

SKRÓT MECZU: Śląsk Wrocław vs Korona Kielce

Śląsk Wrocław rywalizował u siebie z Koroną Kielce. Zobacz skrót meczu 8. kolejki Ekstraklasy.

SKRÓT MECZU: Śląsk Wrocław vs Korona Kielce
Czytaj więcej

Uncategorized

Tak Korona wyszarpała wygraną ze Śląskiem [WIDEO]

Korona Kielce pokonała Śląsk Wrocław 2:1. W 93. minucie decydującego gola strzelił Stefan Gustafson.

Tak Korona wyszarpała wygraną ze Śląskiem [WIDEO]
Czytaj więcej

Uncategorized

Erling Haaland wybrał swój nowy klub! To nie Real Madryt

Transferowa bomba na horyzoncie! Erling Haaland miał wybrać drogę swoich potencjalnych przenosin z Manchesteru City.

Manchester, England, 5th November 2025. Erling Haaland of Manchester City celebrates the win during the Manchester City vs Borussia Dortmund UEFA Champions League match at the Etihad Stadium, Manchester. Picture credit should read: Andrew Yates / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_067_AY_Man_City_Dortmund SPI-4268-0121
2025.11.05 Manchester
pilka nozna liga mistrzow
Manchester City - Borussia Dortmund

Foto IMAGO/Andrew Yates/Imago/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Uncategorized

Arsenal szaleje! Złożą wielką ofertę za główną gwiazdę Barcelony

Arsenal gotowy na transferowy hit. The Gunners mają być przygotowani, by zapłacić wielkie pieniądze za lidera FC Barcelony.

2026.05.30 Budapeszt
UEFA Final Ligi Mistrzow PSG Arsenal
Paris Saint Germain - Arsenal
N/z pilkarze arsenalu arsena players penalty rzuty karne
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.05.30 Budapeszt
Paris Saint Germain - Arsenal UEFA Champions League Final, Budapest, Puskas Arena
Paris Saint Germain - Arsenal
pilkarze arsenalu arsena players penalty rzuty karne
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej