Zamieszanie z Pawłowskim trwa, porozumienia brak. Dzisiaj decyzja PZPN
Gigantyczne zamieszanie związane z transferem Bartłomieja Pawłowskiego do Malagi trwa w najlepsze. Choć w sobotę wydawało się, że Jagiellonia doszła w końcu do porozumienia z Widzewem okazało się jednak, że między klubami wciąż są rozbieżności. Sprawą w poniedziałek zajmie się Komisja Ligi Ekstraklasy SA.
Jeszcze w sobotę wydawało się, że wszystko dla zawodnika skończy się dobrze i będzie mógł zagrać przeciwko Valencii. Około południa dyrektor Jagi Agnieszka Syczewska poinformowała, że strony się dogadały. Chwilę później to samo mówił prezes Widzewa Paweł Młynarczyk. Gdy strony się rozeszły, wszystko wróciło do wcześniejszego stanu.
– Nie taka była umowa. Poszliśmy Jagiellonii na ustępstwa, daliśmy więcej pieniędzy, ale chcieli więcej i więcej. Daliśmy im palec, to chcieli całą rękę, i szli dalej – mówi na łamach GW Michał Wlaźlik, dyrektor sportowy łódzkiego klubu. – Chciwość zwyciężyła. To w ogóle dla mnie jakieś oszustwo. Wydawało się, że jesteśmy już dogadani, a oni wszystko zmienili. To niesmaczne. Brak mi słów – dodaje.
W poniedziałek werdykt w sprawie wyda Komisja Ligi Ekstraklasy SA, jednak co warte zaznaczenia, od ewentualnego werdyktu przysługuje klubowi odwołanie. A na odwołanie klub ma dwa tygodnie. Sprawa niemal na pewno ciągnąć się więc będzie w nieskończoność…
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.