Bramkarz Podbeskidzia uważa, że pomimo porażki jego zespół zaprezentował się przyzwoicie. Gdyby nie Richard Zajac podopieczni Roberta Kasperczyka przegraliby większą różnicą bramek. Przypomnijmy, iż Śląsk pokonał dzisiaj Podbeskidzie 1:0.
– Ciężko tak na gorąco ocenić przyczyny naszej porażki. W najbliższym czasie czeka nas ciężka rozmowa z naszym szkoleniowcem – powiedział golkiper Podbeskidzia.
Zajac próbował pomóc swoim kolegom w odrobieniu strat. W ostatnich minutach spotkania pobiegł w pole karne przeciwników, lecz nie przyniosło to pożądanego efektu. – Zapytałem się trenera, czy mogę wybiec z bramki, z tego co zrozumiałem nie miał żadnych przeciwwskazań. A tak swoją drogą, w przeciągu całej swojej kariery nie udało mi się jeszcze zdobyć żadnej bramki. Wbrew pozorom nie zagraliśmy wcale tak źle. Po zdobyciu bramki piłkarze Śląska cofnęli się do obrony i skupili się głównie na grze z kontry. Trzeba przyznać, iż wychodziło im to perfekcyjnie – dodał słowacki bramkarz.
W drugiej połowie Zajac popisał się fenomenalną paradą przy strzale Łukasza Madeja. Słowak przyznaje, iż ten strzał sprawił mu dużo trudu. – To był bardzo dobry strzał do obrony, jednak udało mi się zażegnać niebezpieczeństwo. Szkoda tylko, że ta interwencja nie wpłynęła na końcowy rezultat rywalizacji – zakończył golkiper „Górali”.
Żałoba narodowa w Polsce. Co z niedzielnymi meczami?
W związku z tragicznymi wydarzeniami w Krakowie w dniach 8–9 listopada obowiązywać będzie żałoba narodowa. Ekstraklasa wydała oficjalny komunikat w sprawie niedzielnych meczów.
Okazałym zwycięstwem Widzewa zakończyło się spotkanie rozgrywane w ramach 14. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń tego spotkania!
Sobota pod znakiem przełamań. Oto aktualna tabela Ekstraklasy
Radomiak wygrał z Koroną, Górnik z Wieczystą, Widzew z Pogonią, a Śląsk bezbramkowo zremisował z Piastem. Sprawdź, jak wyniki tych meczów wpłynęły na układ ekstraklasowej tabeli!