Szok i niedowierzanie – właśnie takie emocje towarzyszą Holendrom, po tym jak ich reprezentacja pożegnała się z EURO 2012. Wicemistrzowie Świata nie zdobyli na polsko-ukraińskim turnieju ani jednego punktu i są bez dwóch zdań jednym z największych rozczarowań całej imprezy.
Holenderski „The Telegraaf” nie zostawił na podopiecznych Berta van Marwijka suchej nitki. Zdaniem dziennikarzy tego dziennika, Pomarańczowi stali się największym pośmiewiskiem całej imprezy i zespołu, który był uważany za jednego z wielkich faworytów turnieju, przesunął się do grona ekip, które nie liczą się w międzynarodowym futbolu. „Kac wciąż jest ogromny” – czytamy.
W podobnym tonie wypowiadają się fachowcy portalu Sport1.nl, którzy dość dobitnie napisali w nagłówku „Pomarańczowy żart”. Trzy porażki, słaba gra i ostatnie miejsce w swojej grupie – takiej kompromitacji nikt się w Holandii nie spodziewał, dlatego pogodzenie się z tym faktem przychodzi w Amsterdamie, Hadze i Eindhoven bardzo trudno.
Swoich piłkarzy chwalą natomiast w Niemczech. Tak w „Bildzie”, jak i w „Kickerze” królują optymistyczne tony. Piłkarze Joachima Lowa zdobyli w grupie komplet punktów i są obecnie jednym z największych faworytów EURO 2012. Wiele uwagi poświęcaj się Łukaszowi Podolskiemu, dla którego mecz z Danią był setnym w reprezentacji i Larsowi Benderowi, który zdobył swojego pierwszego gola w drużynie narodowej.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.