Zagraniczne media: Elektryczny Walcott i mecz na wodzie
Piątek był kolejnym niezwykle interesującym dniem podczas EURO 2012. Francja ograła Ukrainę, a Anglia wyrwała trzy punkty Szwedom. Co o tych meczach napisano w zagranicznych mediach?
Po wygranej Synów Albionu nad Szwecją, w Anglii zapanowała prawdziwa euforia. Dziennik „Daily Mail” docenił waleczną postawę podopiecznych Roya Hodgsona, a szczególne słowa uznania skierował pod adresem Theo Walcotta, którego wejście na boisko w drugiej połowie całkowicie odmieniło obliczę angielskiego zespołu. – Walcott wykorzystał swoje doświadczenie i jako zmiennik wniósł ogromną wartość w grę drużyny. To w dużej mierze dzięki niemu pokonaliśmy Szwedów – czytamy.
„The Guardian” piórem Simona Bartona donosi o ważnej lekcji dla angielskich piłkarzy i pięciu rzeczach, których nauczono się po meczu z Trzema Koronami. Chodzi m.in o brak pewności w grze Johna Terry’ego, którego uznano za jednego z najsłabszych piłkarzy na boisku, czy odkryciu nowego potencjału wśród napastników. Barton jest również zdania, że Anglia, której do tej pory nikt nie stawiał w gronie faworytów, powoli dojrzewa do osiągnięcia dobrego wyniku na wielkiej imprezie piłkarskiej.
Co o piątkowym meczu napisano na łamach „Daily Mirror”? Zdaniem tego dziennika, przeciwności losu z jakimi musiał się zmagać angielski zespół, doprowadził do wytworzenia się z zespole bardzo dobrej i bojowej atmosfery. John Cross nie ma wątpliwości, że odpowiedni duch w drużynie, to podstawa sukcesu na EURO 2012.
W Francji sporo miejsca poświęca się meczowi na wodze w Doniecku. Trójkolorowi pokonali Ukraińców 2:0 i są już niemal jedną nogą w ćwierćfinale. „L’Equipe” podkreśla dojrzałość podopiecznych Laurenta Blanca i dodaje, że spotkanie z Ukrainą już na stałe zapiszę się na kartkach historii francuskiego futbolu… głównie z powodu warunków atmosferycznych.
Na koniec Rosja i kilka słów o doniesieniach dziennika „Kommiersant”, o których pisaliśmy już wczoraj. Zdaniem dziennikarzy tego tytułu, spora rzesza chuliganów z Moskwy wyruszyła do Warszawy, by wziąć odwet na Polakach za zajścia do jakich doszło przed kilkoma dniami. Oby to nie była prawda.
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.