Z tego powodu obrońca miał nie otrzymać powołania. Kuriozalna sytuacja
Sebastian Walukiewicz nie otrzymał powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Kulisy tej decyzji ujawnił na kanale „Meczyki” Piotr Dumanowski.
Po tym, jak Jan Bednarek doznał kontuzji, Jan Urban zdecydował się powołać awaryjnie w jego miejsce Bartosza Bereszyńskiego. Wielu dziennikarzy zastanawiało się natomiast, dlaczego selekcjoner reprezentacji Polski nie sięgnął po Sebastiana Walukiewicza. Rąbka tajemnicy, jeśli chodzi o tę decyzję uchylił Piotr Dumanowski.
– Z tego, co wiem, to Walukiewicz miał być powołany, ale trudno było się z nim skontaktować. Selekcjoner przemycił to między wierszami na konferencji prasowej. Jan Urban planował go powołać. Selekcjoner pewnie nie chciał spalić tego, że wyszła taka sytuacja – powiedział Dumanowski.
W zremisowanym meczu z Holandią blok obronny biało-czerwonych stworzyli Jakub Kiwior, Tomasz Kędziora i Jan Ziółkowski. Kolejne spotkanie Polacy rozegrają już w najbliższy poniedziałek. Wówczas zmierzą się na wyjeździe z Maltą. (FT)