W trzech poprzednich dekadach zapisał się z najlepszej strony w annałach polskiego futbolu. Jako piłkarz sięgnął po medal MŚ Espana ’82, jako trener Legii awansował z warszawiakami do ćwierćfinału Ligi Mistrzów w sezonie 1995-96, co dziś zakrawa na wyczyn z innej galaktyki. Zaś jako selekcjoner reprezentacji Polski wygrał 8 z 10 meczów w kwalifikacjach mundialu i wprowadził biało-czerwonych do finałów Weltmeisterschaft 2006. Po Pawle Janasie, który dziś pracuje w II lidze i swą historię pisze teraz w zespole Drutex Bytovii, żadnemu z polskich szkoleniowców nie udało się wyjść z grupy w Champions League ani wprowadzić drużyny narodowej do mistrzostw świata. Nie tylko jednak o przyczynach takiego stanu naszego futbolu jest ten wywiad.
ROZMAWIAŁ ADAM GODLEWSKI
Kiedy umawialiśmy się na rozmowę, mówił pan, że będzie już z Drutex Bytovią na zgrupowaniu. Tymczasem zastałem pana w Bytowie. Czyżby coś poszło nie tak i plany trzeba było skorygować? Przeciwnie, wszystko jest w najlepszym porządku i idzie tak, jak ustalaliśmy wcześniej – mówi spokojnie Janas (na zdjęciu). – Po prostu na własnych obiektach mamy tak dobre warunki, że nie ma sensu szukać szczęścia w innym miejscu. Dzięki staraniom sponsora, firmy Drutex, na miejscu mamy fajny hotel, siłownię, halę i boisko ze sztuczną nawierzchnią, więc grzechem byłoby nie zorganizować stacjonarnego zgrupowania u siebie. Proszę mi wierzyć – warunki treningowe, mimo że to jeszcze II liga, Bytovia ma lepsze niż Legia wówczas, kiedy pod moim kierunkiem występowała z powodzeniem w fazie grupowej Ligi Mistrzów. I właśnie dlatego zdecydowałem się na przeprowadzenie początku przygotowań na własnych obiektach. Rygor jest normalny, to znaczy wszyscy piłkarze są zakwaterowani w hotelu, bo w ten sposób łatwiej o utrzymanie właściwej diety i oderwanie od domowych obowiązków, za to komfort pracy – również taki, do jakiego zawodnicy zostali w Bytowie przyzwyczajeni.
A co w ogóle selekcjoner robi w II lidze? Po pierwsze – to były selekcjoner, a po drugie – w zawodzie trenera tam pracujesz, gdzie chcą ciebie. Bardzo sobie chwalę możliwość pracy w Bytowie, bo wcale nie trzeba mocno wnikać w historię naszego futbolu, żeby zauważyć, że byli selekcjonerzy w Polsce wcale nie są rozchwytywani. I to mówiąc delikatnie. A przecież nie jestem aż na tyle starszym panem, żeby usiąść z boku i wszystkiemu, co dzieje się w piłce, wyłącznie przyglądać się z boku. Mam jeszcze dość energii, aby wykorzystywać doświadczenie zdobyte podczas pracy z reprezentacją i to z Ligi Mistrzów.
Praca z kadrą tak bardzo wyniszcza? Stresy są wielkie, nawet ogromne, z czego przejmując reprezentację, rzadko który trener zdaje sobie sprawę. Wszystko dlatego, że oczekiwania polskich kibiców nadal są mocarstwowe, choć potencjał już niekoniecznie. I jeśli nawet uda się przebrnąć przez eliminacje, w finałach dużej imprezy nie mamy kim postraszyć. Wówczas niezadowolenie kibiców i ogólnie: społeczeństwa jest chyba jeszcze większe, więc najłatwiej rzucić tłumom głowę selekcjonera. Dlatego nikt nie powinien się dziwić, że wielu z nas odchodzi z posady z syndromem zawodowego wypalenia.
(…)
Z pasją i sentymentem opowiada pan o latach, w których był pan na szczycie polskiego futbolu. Mając takie horyzonty i przeżycia, nie dusi się pan w małym Bytowie? Ależ skąd, czuję się właśnie jak u siebie. Nigdy nie lubiłem wielkich miast, nawet jak funkcjonowałem w Warszawie, to mieszkałem w podstołecznej Radości. W Łodzi na peryferiach, a Wronki czy Bełchatów to nie są duże miejscowości. Lubię spokój i naturę, w Bytowie dodatkowo magnesem jest wielka stabilność klubu. Dzięki Druteksowi, pewnie jako jedyna w drugiej lidze Bytovia regularnie wyjeżdża na zimowe zgrupowania zagraniczne. Dwa lata temu drużyna była w Turcji, przed rokiem na Cyprze, więc teraz – dla odmiany – ponownie lecimy na turecką riwierę. Tu naprawdę są wszystkie przesłanki, żeby stworzyć silny piłkarski ośrodek.
(…)
Cały wywiad w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Wiemy, kiedy Jan Urban ogłosi powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Już za nieco ponad dwa tygodnie biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią i Szwecją. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kiedy zostanie ogłoszona lista zawodników powołanych na listopadowe zgrupowanie.
Media: Urban ma poważny problem! Ważny piłkarz opuści najbliższe zgrupowanie
Kontuzja Marcina Bułki okazała się poważniejsza, niż pierwotnie zakładano, w związku z czym golkiper NEOM SC nie będzie mógł pojawić się na najbliższym zgrupowaniu naszej kadry narodowej.
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.