– Wystarczy posłuchać śpiewów Żylety, to najlepsza mobilizacja dla każdego legionisty – powiedział Miroslav Radović w rozmowie z legia.com chwilę po podpisaniu nowej umowy z Legią.
– Nie pamiętam już, który to mój kontrakt z Legią, bo spędziłem tutaj trochę lat. Chyba już nikomu nie muszę udowadniać, jak wiele znaczy dla mnie klub z Łazienkowskiej. Gdyby „Rado” interesowała tylko kasa, już dawno nie byłoby mnie w Warszawie. Legia dała mi jednak dużo, świetnie się tu czuję i mogę powiedzieć, że to mój dom. Odejście stąd byłoby nie fair z mojej strony. Cieszę się, że przedłużyłem kontrakt – przyznał Radović.
– Negocjacje trochę trwały, ale nie miałem żadnych wątpliwości co do tego, czy chcę tu zostać. To, że co sezon mamy inne wyzwania, jest dla mnie wielką motywacją. Poza tym wystarczy posłuchać śpiewów Żylety – to najlepsza mobilizacja dla każdego legionisty. Ciągle mam coś do udowodniania i będę się starał za wszelką cenę to zrealizować – zapowiedział pomocnik mistrza Polski.
Motor Lublin może pogłębić kryzys Śląska Wrocław. Ma patent na pokonywanie go
Sobotnie zmagania na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasy otworzy mecz Motoru Lublin ze Śląskiem Wrocław. Gospodarzom dobrze kojarzą się tego typu okazje.