W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Europy Torino FC grając na wyjeździe nie dało żadnych szans FC Kobenhavn. Gospodarze znacznie ułatwili zadanie ekipie z Turynu.
Mecz rozpoczął się doskonale dla FC Kobenhavn. Miejscowi wyszli na prowadzenie w 6. minucie spotkania po tym, jak na listę strzelców wpisał się Daniel Amartey.
Jednak po tym, jak czerwone kartki otrzymali Mikael Antonsson oraz Zanka sytuacja miejscowych znacznie się skomplikowała. Grające w przewadze Torino ostatecznie wygrało 5:1 i zapewniło sobie awans do kolejnej rundy.
Całe spotkanie w barwach przyjezdnych tradycyjnie rozegrał Kamil Glik.
Spalletti może odetchnąć z ulgą. Juventus pokonał Napoli
W ostatnim czasie media spekulowały, że na ławce trenerskiej Starej Damy może dojść do roszady. Wygląda jednak na to, że Luciano Spalletti może złapać głęboki oddech.