Od poniedziałku na stadionie Lecha Poznań trwa proces wymiany murawy. To już piąty taki zabieg w ostatnim czasie, poprzedni miał miejsce w październiku – czytamy na oficjalnej witrynie mistrza Polski.
– Na tej nawierzchni nie dało się już grać. Tym bardziej, że była ona używana przez dwa kluby i to z dość dużą intensywnością. Przy odkrytym stadionie można było jeszcze próbować ratować sytuację, ale w tych warunkach było to już niemożliwe – mówi właściciel firmy Greenboss, która wymienia murawę, Grzegorz Szulczyński.
We wtorek mają się zakończyć prace związane z usuwaniem starej darni. W środę około południa natomiast rozpocznie się już rozkładanie nowych rolek. To powinno potrwać około trzech-czterech dni. Potem pozostanie już tylko wałowanie, malowanie linii i pielęgnacja.
– Gwarancję użytkowania tej nawierzchni dajemy do końca rundy wiosennej. Odpowiednia pielęgnacja jest jednak niezbędna. Pomóc powinno 200 otworów przy drugiej trybunie, gdzie jest największa wilgotność. Konieczne jest także dobre nawadnianie. Ze względu na kształt stadionu niektóre części boiska muszą być częściej podlewane – zauważa Grzegorz Szulczyński.
– Ze względów stricte finansowych nie było sensu przedłużać umowy wynajmu specjalnych lamp. Lepiej dwukrotnie wymienić murawę i wtedy mamy większą gwarancję jej dobrego stanu – dodał Szulczyński.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.
Problem Lecha Poznań. Kluczowy zawodnik z kontuzją?!
Wojciech Mońka błyskawicznie zakończył swój udział w starciu przeciwko Bayerowi Leverkusen. Piłkarz szybko opuścił murawę wskutek problemów ze zdrowiem.