W sobotę na Stadio Renato Dall’Ara padła tylko jedna bramka. Bologna w meczu 11. kolejki Serie A uległa Fiorentinie.
Borja Valero i spółka pokonali dziś Bolognę
Viola od początku sezonu gra w kratkę. Przed dzisiejszym starciem ekipa z Florencji zajmowała dopiero 11. miejsce w tabeli, mając w dorobku 13 punktów. Sobotni rywal Fiorentiny był na podobnym poziomie. Inna sprawa, że Bologna po raz ostatni po komplet oczek sięgnęła 21 września, pokonując Sampdorię.
W kadrze Violi po raz kolejny zabrakło miejsca dla Bartłomieja Drągowskiego, który wciąż czeka na debiut w barwach toskańskiej drużyny. W bramce Fiorentiny tradycyjnie stanął Ciprian Tatarusanu.
Bologna miała w sobotę pecha. Już po kilkunastu minutach boisko musiał opuścić kontuzjowany Simone Verdi. Na domiar złego w 29. minucie czerwoną kartkę za delikatny faul we własnym polu karnym dostał Daniele Gastaldello. Faulowany Nikola Kalinić wychodził na czystą pozycję.
Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł właśnie Chorwat i pewnym strzałem otworzył wynik meczu.
Tuż po zmianie stron Kalinić miał szansę na poprawienie swoich statystyk strzeleckich, jednak uderzona przez niego głową piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Gola nie udało się już w sobotę strzelić ani jemu, ani jego kolegom. Ostatecznie Viola skromnie pokonała Bolognę i awansowała na szóste miejsce w tabeli Serie A.
Alexisa Saelemaekersa czeka dłuższa przerwa w grze. Pomocnikowi odnowił się uraz kostki i będzie musiał przejść operację. Do gry wróci najwcześniej na początku przyszłego roku.
Problemy zdrowotne Milika. Kontuzje go nie oszczędzają
Arkadiusz Milik ma zmagać się z problemami mięśniowymi. Polak nie może liczyć na regularne występy w Juventusie. W dodatku 32-latek po raz kolejny będzie miał przerwę w treningach.