Według tradycji w noc wigilijną nasze domy nawiedza święty Mikołaj, który zostawia pod choinkami prezenty. Swoje życzenia mają również piłkarze Legii, niektórzy byli bardzo oryginalni.
Większość legionistów prosi świętego o zdrowie. – Chciałbym dostać je w fiolce. Według lekarzy tak przyjmowane szybciej się przyswaja – mówi Michał Efir, który wraca po kontuzji. Zdrowym w najbliższym roku chce być również Damian Zbozień. – Prosiłbym o karnet na zdrowie na rundę wiosenną. Gdyby nie było gorzej niż jesienią, to nie mógłbym narzekać – mówi „Zboziu”. Z nietypową prośbą do brodacza z Laponii zgłosił się Dominik Furman. – Chciałbym otrzymać prawo jazdy. Wolałbym uniknąć trudnego egzaminu – wyjaśnia świeżo upieczony reprezentant Polski, ale po chwili dodaje – Najważniejsze, abym nie zmagał się z problemami zdrowotnymi, a ten dokument uda mi się zdobyć – zapowiada wychowanek Akademii Piłkarskiej.
Wojciech Lisowski chciałby otrzymać najnowszy model iPhona. – Na zdrowie od Mikołaja nie mogę liczyć, a z tym gadżetem będę sobie umilał czas podczas długich podróży na mecze ligowe – mówi 20-letni obrońca. Jego kolega wypożyczony do Piasta Gliwice, Kuba Szumski, ma tylko jedno życzenie. – Chciałbym w końcu otrzymać szansę na grę. – Z podobną prośbą do świętego zgłosił się Konrad Jałocha. – Gdybym mógł zadebiutować w Ekstraklasie z Legią i zdobyć z nią mistrzostwo Polski, to byłby znakomity prezent gwiazdkowy – zapewnia wysoki golkiper.
Na nieco inny prezent liczy piłkarz Młodej Legii – Michał Bajdur. – Pod choinką chciałbym znaleźć buty piłkarskiej F50 adizero oraz powołanie do reprezentacji Polski. Skoro kończący się rok Dominik Furman zaczynał w MESA, a zakończył w kadrze narodowej, to i ja tak mogę. Oczywiście po drodze zacząłbym grać w pierwszym zespole – mówi pochodzący z Mstowa zawodnik.
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.