W pierwszym dzisiejszym spotkaniu Ekstraklasy Stal Mielec podejmować będzie ekipę Lecha Poznań. Dla drużyny prowadzonej przez Leszka Ojrzyńskiego będzie to wielkie wyzwanie.
Wystarczy spojrzeć na tabelę na obecnym etapie sezonu. Stal Mielec zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej stawce z zaledwie 9 punktami na swoim koncie.
Lepiej wygląda sytuacja Lecha Poznań. Kolejorz, który grał do tej pory również w europejskich pucharach, znajduje się w środku stawki z 16 punktami na koncie.
– Trudne zadanie przed nami, ale my musimy pewne rzeczy skorygować. Nie możemy gać tak, jak w ostatnim meczu z Pogonią, tak się prezentować, bo w takim wypadku to my jesteśmy dla siebie zagrożeniem – podkreślił przed niedzielnym meczem z Lechem trener Ojrzyński.
Stal w tym sezonie zaliczyła kilka katastrofalnych występów i wysokich porażek. Z drugiej strony potrafiła również zaskoczyć pokonując między innymi ekipę Piasta Gliwice oraz Jagiellonię Białystok.
Teraz w Mielcu wszyscy liczą na sprawienie kolejnych niespodzianek na finiszu roku. Stal w dwóch ostatnich kolejkach mierzyć się będzie z faworytami do mistrzostwa – Lechem oraz Legią Warszawa.
– Cieszę się na taką końcówkę. Poprzeczka będzie zawieszona wysoko, ale zawsze musimy grać z charakterem i wiarą w zwycięstwo. Te spotkania będą weryfikacją. Na szczęście trzeba zapracować i my w niedzielę będziemy musieli to zrobić, chcąc pokusić się o niespodziankę, bo nie ma co ukrywać, że Lech to faworyt. Chcemy stawić mu czoła i walczyć do ostatniego gwizdka sędziego – stwierdził Ojrzyński.
Początek pierwszego niedzielnego spotkania Ekstraklasy już o godzinie 15:00.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.