Po kolejnym beznadziejnym spotkaniu w Lidze Europy dzisiaj Legia Warszawa zmierzyła się w meczu ligowym z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Stołeczny zespół ponownie zaprezentował się bardzo słabo.
Co dzieje się z mistrzem Polski? Legia od dłuższego czasu nie gra na miarę oczekiwań. W czwartek drużyna prowadzona przez Jana Urbana rozegrała bezbarwny mecz przeciwko Lazio Rzym, które zagrało w rezerwowym zestawieniu. Dzisiaj gra warszawskiej ekipy wyglądała chyba jeszcze gorzej.
Trener lidera Ekstraklasy nie potrafi ostatnio zaryzykować i wciąż stawia na doświadczonych graczy. Zachowawze ustawienie oraz brak świeżości były widoczne w dzisiejszych poczynaniach Legii. Więcej odwagi przy ustalaniu wyjściowego składu mogłoby się opłacić. Dzisiaj na szpicy wybiegł ponownie kompletnie bez formy Wladimer Dwaliszwili, którego na niespełna 20 minut przed końcem spotkania zmienił Patryk Mikita. Młody napastnik, który prezentuje się bardzo dobrze na treningach, od razu po wejściu zagroził bramce gospodarzy.
Podbeskidzie zagrało charakterystycznie dla siebie, czyli walczyło na pełnych obrotach przez całe 90 minut. Legia w ofensywie prezentowała się wprost fatalnie i stołecznej drużynie brakowało pomysłu na grę. W 80. minucie Richarda Zajaca ładnym uderzeniem pokonał Henrik Ojamaa. Jednak arbiter odgwizdał faul na golkiperze Górali.
Gospodarze skarcili mistrzów Polski. W 88. minucie po szybkim ataku Aleksander Jagiełło precyzyjnym uderzeniem pokonał Dusana Kuciaka. Zwycięstwo Podbeskidziu zapewnił wychowanek Legii, który gra w ekipie Górali na zasadzie wypożyczenia. Zaufanie dla młodego gracza zaprocentowało, a właśnie takiego ryzyka oraz pomysłu na niektórych zawodników w ostatnim czasie Urbanowi wyraźnie brakuje.
Korona poinformowała, że Jacek Zieliński został zwolniony z obowiązku pełnienia funkcji trenera. 65-letni szkoleniowiec opuszcza Kielce po ponad dwóch latach.
Poważna kontuzja Ondřeja Lingra. Piłkarz Korony przeszedł operację
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu z Lechem Poznań. Badania wykazały częściowo otwarte złamanie prawego kąta żuchwy z przemieszczeniem. Piłkarz przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie.
Śląsk rozmawia z Samcem-Talarem. „Nie mamy w planach sprzedawać go w styczniu lub lutym”
Piotr Samiec-Talar był w kapitalnej formie przed kontuzją, a Śląsk Wrocław chce zatrzymać go na dłużej. Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy klubu, w rozmowie ze Stolicą Sportu opowiedział o negocjacjach dotyczących nowego kontraktu.