Poniedziałkowe starcie Polonii Warszawa z Pogonią Szczecin zakończy zmagania w ostatniej kolejce ekstraklasy w rundzie jesiennej. – Wygląda to może tak jakbyśmy złapali małą zadyszkę, ale tak naprawdę brakuje nam szczęścia – mówi przed meczem Paweł Wszołek, jeden z liderów Czarnych Koszul.
– W meczu z Zagłębiem zmarnowaliśmy doskonałe sytuacje przy stanie 0:0, rywal wybijał piłkę z pustej bramki. To samo było w kolejnych spotkaniach. Na przykład z Piastem straciliśmy gola w 89. minucie. Jak byliśmy na fali, wszystko nam wychodziło. Teraz? Prześladuje nas lekki pech. Przecież gdyby piłka wpadała do bramki tak jak we wcześniejszych meczach, nasza pozycja w tabeli byłaby znacznie lepsza – mówi Wszołek.
Polonia przed ostatnim meczem znajduje się na piątym miejscu w tabeli i ma na swoim koncie 25 oczek. Ewentualne zwycięstwo pozwoli zespołowi Stokowca przezimować na trzeciej lokacie. Pogoń jest teraz ósma i ma szanse na wskoczenie na szóste miejsce.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.