Przejdź do treści
Wszołek: Anioł uległ, był i… na razie odleciał

Polska Ekstraklasa

Wszołek: Anioł uległ, był i… na razie odleciał

W trzech w pierwszych meczach nowego sezonu T-Mobile Ekstraklasy strzelił dwa gole i zaliczył trzy asysty. W czwartym spotkaniu mógł poprawić swój dorobek bramkowy, ale w starciu z Jagiellonią nie trafił do pustej bramki. O aniołach i truskawkach, dziewczynach i marzeniach oraz o przyczynach niezłej dyspozycji na starcie rozgrywek, w rozmowie z PilkaNozna.pl opowiedział Paweł Wszołek.


Więcej na temat Ekstraklasy – KLIKNIJ!

– Czy już nastał mój czas? Nie wiem. Wiem natomiast, że muszę twardo stąpać po ziemi i uważać, aby nie zachłysnąć się pochwałami, które są wlewane mi do głowy. Koncentruję się na pracy na treningach oraz najbliższych meczach. Co z tego wyjdzie, czas pokaże – rozpoczął Wszołek.

– Wielu twoich kolegów z drużyny w przeszłości narzekało na byłego już prezesa Polonii Józefa Wojciechowskiego. Być może tobie również współpraca z nim nie układała się najlepiej, dlatego jego odejście z klubu przyczyniło się do zwyżki formy?

– Nie rozpatrywałbym tego w ten sposób. Współpraca z panem Wojciechowskim na pewno nie była łatwa, bo jego presje odczuwało się na każdym kroku. Nie mogę go jednak obwiniać za to jak prezentowałem się na boisku. Przede wszystkim wówczas grałem rzadko, natomiast obecnie gram w znacznie większych wymiarach czasowych, dzięki czemu moja forma może się stabilizować. Zresztą mam za sobą bardzo dobry okres przygotowawczy. Był on wprawdzie krótszy niż u innych drużyn, ale przez to był naprawdę solidny. W efekcie czuje się silny fizycznie, a to w dużym stopniu ułatwia mi grę. Można więc powiedzieć, że anioł uległ i to dzięki niemu moja gra wygląda nieźle (śmiech)…

– A no właśnie. Po bramce zdobytej w meczu z Lechem Poznań zaprezentowałeś koszulkę na której z jednej z strony było napisane „Anioł uLEGŁ”, a z drugiej „Lubię truskawki”. Spekulowano, że jest to aluzja do Legii, lecz ty zaprzeczyłeś twierdząc, że napisy te były skierowane do osób siedzących na trybunach. O co chodziło naprawdę?

– „Anioł uLEGŁ” dotyczyło pewnej uroczej dziewczyny, która mówiła, że nie przyjdzie na mecz, a jednak przyszła i to dla niej zrobiłem tą koszulkę. „Lubię truskawki” było nawiązaniem do nazwiska sympatii Łukasza Teodorczyka. To jego pomysł.

– Ten anioł to twoja nowa dziewczyna?

– Ciężko mi powiedzieć. Anioł tu był, ale na razie odleciał. (śmiech)

– Niektórzy młodzi piłkarze twierdzą, że kariery sportowej nie można połączyć z życiem towarzyskim, a twój przykład dla niektórych może wydać się tego dowodem. Jeżeli się nie mylę to ze swoją dziewczyną rozstałeś się tuż przed rozpoczęciem sezonu i już po trzech meczach zrównałeś swój ekstraklasowy dorobek strzelecki z tym, który uzyskałeś w czasie niemal 1,5 rocznego związku z nią.

– To tylko zbieg okoliczności. Nie zgodzę się z tym, że młody piłkarz musi dokonywać wyboru między dziewczyną, a karierą. Jeżeli ma się dobrą dziewczynę to wówczas na pewno jest ona bodźcem sprzyjającym, ponieważ okazuje wsparcie nieporównywalne z żadnym innym.

– Nieco inny rodzaj wsparcia przydałby ci się kiedyś w Markach, gdy ponoć gonili cię kibice Legii…

– (śmiech) Był taki przypadek, że gdy wracaliśmy ze stacji zostaliśmy zaatakowali przez wrogo nastawioną grupę ludzi, ale nie mogę powiedzieć że byli to kibice Legii, bo tego nie wiem. Było ciemno, a całe zdarzenie miało miejsce bardzo dawno. Podobna sytuacja miała miejsce, gdy z Łukaszem Teodorczykiem mieszkałem na Ursynowie. Wówczas po wyjściu z metra znów ktoś nas gonił, ale kto to był i czego chciał na szczęście się nie dowiedzieliśmy.

– Obecnie robisz furorę reprezentując barwy warszawskiej Polonii, a chyba niewiele brakowało abyś był dziś w zupełnie innym klubie?

– Latem na temat mojego transferu było więcej plotek niż konkretnych ofert. Transfer do Legii był wymysłem medialnym. Jeżeli chodzi o Lechię to faktycznie rozmawiałem z trenerem Bogusławem Kaczmarkiem, ale rozmowa ta miała swobodny charakter, bo do przeprowadzki do Gdańska było mi bardzo daleko. Pojawiła się oferta z Jagiellonii, ale ani przez chwilę nie byłem nią zainteresowany. Mój transfer do Białegostoku był po prostu najkorzystniejszym rozwiązaniem dla pana Wojciechowskiego, z którego ja skorzystać nie chciałem.

– A Genoa?

– Okno transferowe zbliżało się ku końcowi i brakowało czasu, aby dopiąć szczegóły kontraktu. Byłem zdecydowany na ten transfer, ale nie żałuję, że nie udało się go sfinalizować. Obecnie jestem zawodnikiem Polonii, codziennie oddaję temu klubowi całej moje serce, ciężko pracuję na treningach, a w meczach staram się pokazywać z jak najlepszej strony. Kto wie, być może kiedyś powróci temat mojej przeprowadzki za granicę. Póki co jednak o tym nie myślę.

– A jaki kierunek obrałbyś najchętniej w przypadku zmian barw klubowych?

– Wszystko mi jedno. Na pewno chciałbym trafić do jednej z czołowych lig europejskich.

– To może Manchester United?

(śmiech) To jest marzenie. Na razie! Kibicuje temu klubowi od dziecka, dlatego chciałbym kiedyś w nim zagrać.

– Trampoliną do spełnienia marzeń o grze w zespole „Czerwonych Diabłów” mogą być udane występy w reprezentacji Polski. Przetarcie z kadrą masz już za sobą, jak wrażenia?

– Powołanie od Waldemara Fornalika było dla mnie ogromnym szokiem, ponieważ przyszło nadspodziewanie szybko. Bardzo się cieszę, że miałem okazję do treningów w gronie najlepszych polskich piłkarzy. O świętowaniu nie mogło być jednak mowy, ponieważ czeka mnie jeszcze mnóstwo pracy, aby dołączyć do tego grona na dłużej. Wiele osób sugerowało, że zadebiutuję w meczu z Mołdawią, a tak się nie stało. Szkoda, ale wierzę, że także w reprezentacji mój czas nadejdzie.

Rozmawiał Szymon BARTNICKI

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 37/2026

Nr 37/2026

Polska Ekstraklasa

SKRÓT MECZU: Lech Poznań 5:1 Radomiak Radom

Lech Poznań pewnie ograł Radomiaka na zakończenie 5. kolejki ligowej. Zobacz skrót z tego spotkania!

SKRÓT MECZU: Lech Poznań 5:1 Radomiak Radom
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Klasyfikacja strzelców PKO BP Ekstraklasa. Kto prowadzi?

Jordi Sanchez zaliczył najlepszy start sezonu i prowadzi w klasyfikacji strzelców. Jak wygląda pełna tabela?

2026.09.20 Gliwice
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Piast Gliwice - Pogon Szczecin
N/z Jordi Sanchez radosc gol
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2026.09.20 Gliwice
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Piast Gliwice - Pogon Szczecin
Jordi Sanchez radosc gol
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Popis mistrza na koniec kolejki. Teraz czas na kilka tygodni przerwy w lidze

Lech Poznań bardzo pewnie wygrał z Radomiakiem w ostatnim meczu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Przed nami trzy tygodnie przerwy od rozgrywek ligowych.

2026.09.20 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2026/2027
Lech Poznan - Radomiak Radom
N/z Allahyar Sayyadmanesh gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.09.20 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2026/2027
Lech Poznan - Radomiak Radom
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Ostatni mecz przed dłuższą przerwą. Lech – Radomiak [RELACJA LIVE]

To ostatni mecz 9. kolejki PKO BP Ekstraklasa. Kto wygra w Poznaniu? Śledź relację meczu na żywo!

2026.06.17 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa 2026/27  
Pierwszy trening pilkarzy Gornika Zabrze przed startem nowego sezonu Ekstraklasy
n/z Ilustracyjne oficjalna pilka meczowa PKO Bank Polski Ekstraklasy na sezon 2026/27 - Adidas Ekstraklasa Pro Logo
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2026.06.17 Zabrze 
Football Polish Ekstraklasa 2026/27 season
First training session ahead of the new season
Ilustracyjne oficjalna pilka meczowa PKO Bank Polski Ekstraklasy na sezon 2026/27 - Adidas Ekstraklasa Pro Logo
Credit Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

SKRÓT MECZU: Jagiellonia Białystok 1:3 Legia Warszawa

Legia wygrała hit kolejki w Białymstoku. Zobacz skrót spotkania Jagiellonii Białystok z Legią Warszawa!

SKRÓT MECZU: Jagiellonia Białystok 1:3 Legia Warszawa
Czytaj więcej