Ponad 1,5 godziny trwał pierwszy trening piłkarzy Śląska Wrocław po wakacyjnej przerwie – informuje oficjalna strona internetowa klubu.
O godz. 15 zawodnicy spotkali się w budynku klubowym z trenerem Stanislavem Levym, który przedstawił im plan zajęć na najbliższe dni. Następnie drużyna wyszła na boisko treningowe. Choć były to pierwsze zajęcia po dwutygodniowej przerwie, sztab szkoleniowy nie zamierzał stosować taryfy ulgowej. Na brązowych medalistow czekały intensywne ćwiczenia, m.in. siłowe i piłkarskie, przeplatane biegiem wokół płyty głównej i treningowej.
W zajęciach wzięli udział trzej zawodnicy z zespołu Młodego Śląska, których udział awizowano wcześniej – Robert Menzel, Jakub Wrąbel i Patrick Majcher. Zabrakło nowego piłkarza Sebino Plaku, który do Wrocławia dotrze dopiero dziś wieczorem. Z zespołem nie trenowali również Sebastian Mila i Marian Kelemen (dostali kilka dni wolnego więcej), Eric Mouloungui (wciąż nie jest wyjaśniona jego przyszłość w klubie Al-Wahda, z którego był wypożyczony), a także Piotr Ćwielong i Rok Elsner (koniec kontraktów). Indywidualnie ćwiczył Rafał Gikiewicz, który wciąż odczuwa skutki zderzenia z Łukaszem Teodorczykiem podczas meczu z Lechem Poznań.
W najbliższych dniach piłkarzy czekać będą specjalistyczne badania. W sobotę zagrają pierwszy sparing. Rywalem Śląska będzie czeski drugoligowiec MFK OKD Karvina.
Złe skojarzenia z Wrocławiem. Jak Lech radzi sobie po reprezentacyjnych przerwach?
Pierwsza w sezonie pauza na mecze reprezentacji stanowiła zarazem novum, jeśli chodzi o czas jej trwania. Powrót do klubowej rzeczywistości po tak długiej przerwie to specyficzne wyzwanie. Dotychczas pod wodzą Nielsa Frederiksena poznański Lech sprawnie radził sobie ze wznawianiem rywalizacji w Ekstraklasie, choć nie ustrzegł się bolesnych potknięć.
Katowicka GieKSa pewnie rozprawiła się z Medalikami w spotkaniu 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego meczu.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.