Przejdź do treści
Wojna o Szymkowiaka #RetroPN

Polska Ekstraklasa

Wojna o Szymkowiaka #RetroPN

Wojna futbolowa w Polsce rozpoczęła się 9 kwietnia 1998 roku od pisma prezesa UKFiT, Jacka Dębskiego do Zarządu PZPN, w którym minister sportu domagał się od działaczy piłkarskiej centrali unieważnienia potwierdzenia i uprawnienia do gry w klubie sportowym SPN Widzew S.S.A. w Łodzi Mirosława Szymkowiaka. Prezes UKFiT miał podstawy, aby się tego domagać. Działacze PZPN, uważając, że potwierdzenie Szymkowiaka nastąpiło zgodnie z obowiązującymi przepisami, odmówili.
Transferowi Mirosława Szymkowiaka z Olimpii Poznań do Widzewa Łódź towarzyszyło ogromne zamieszanie (FOT. WŁODZIMIERZ SIERAKOWSKI/400mm.pl)

Waldemar SKORUPKA

Dwa tygodnie później, 21 kwietnia Jacek Dębski wydał decyzje o zawieszeniu prezesa Dziurowicza, wiceprezesa Kozińskiego i sekretarza generalnego Listkiewicza. Walka rozgorzała na całego. W jej trakcie sprawa legalności transferu Szymkowiaka zeszła na plan dalszy. Teraz jednak powraca, zwłaszcza po tym, jak Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił na korzyść PZPN decyzję UKFiT z 9 kwietnia br., uchylającą uprawnienie Szymkowiaka do gry w Widzewie.


Dzięki uprzejmości UKFiT mogliśmy przejrzeć nader ciekawą kolekcję różnych dokumentów zebranych w tej sprawie. Nie wykluczamy, że wśród nich znalazły się również i te, za ujawnienie których prezes Dziurowicz domaga się u prokuratora postępowania przeciwko UKFiT. Nie ma na tych dokumentach oznaczeń „ściśle tajne”, ale nawet gdyby były, papierów trzymanych w pezetpeenowskich sejfach nie chroni przecież ustawa o zachowaniu tajemnicy państwowej. Poza tym, na naszych łamach zawsze znajdzie się miejsce na ewentualne wyjaśnienia PZPN. W końcu przecież chodzi nam wszystkim o jedno – o prawdę. Dlatego pogrzebiemy troszeczkę w tej sprawie.

W piśmie do Naczelnego Sądu Administracyjnego Wydział I (sygn. akt: A 836/98) datowanym 28 sierpnia 1998 roku, prezes UKFiT napisał: – Nawiązując do odpowiedzi z dnia 6 lipca 1998 roku na skargę Polskiego Związku Piłki Nożnej, przesyłam w załączeniu uzyskane obecnie akta Wydziału Dyscypliny PZPN z 1995 roku w sprawie transferu zawodników: Andrzeja Jaskota i Mirosława Szymkowiaka, które stawiają w niedwuznacznej sytuacji – w aspekcie kryminalnym (ewentualne oszustwo, fałszerstwo lub matactwo) Prezydium Zarządu PZPN. 

Przypomnijmy. Na przełomie września i października 1994 roku prasa, nie tylko sportowa, poinformowała o złożeniu w Gliwickim Banku Handlowym S.A. kart sztywnych piłkarzy Olimpii-Bolplast Poznań, pod zastaw – jak to pisano – bankowej pożyczki w wysokości 6 miliardów ówczesnych złotych. Pożyczkobiorcą miał być prezes Fundacji Piłkarskiej Olimpia-Bolplast Poznań, Bolesław Krzyżostaniak, powiązany interesami z sędzią piłkarskim Piotrem Wernerem, w tym czasie także – uwaga! – członkiem Rady Nadzorczej Gliwickiego Banku Handlowego S.A.


Jak wyjaśnił to później Prezes Zarządu BGH, Grzegorz Soja, nie jest prawdą, jakoby bank oferował bądź sprzedawał piłkarzy jakiemukolwiek klubowi. Zaprzeczył także, aby Bolesław Krzyżostaniak lub jego firma, bądź firmy otrzymały kredyt z tego banku. Prezes Soja przyznał natomiast, że wykupiony został weksel wystawiony na kwotę 5 miliardów ówczesnych złotych, w związku z transferem Grzegorza Mielcarskiego do klubu Widzew Łódź.

O co tu chodzi? Otóż przed blisko trzema laty Krzyżostaniak wyraził zgodę na transfer Mielcarskiego i upoważnił swojego wspólnika w interesach, Piotra Wernera do reprezentowania go w poszukiwaniach ewentualnych kontrahentów. Werner – a było to na wiosnę 1994 roku – zaproponował a konto przyszłych zysków ze sprzedaży Mielcarskiego, zaciągnięcie krótkoterminowego (spłata miała nastąpić do 15 lipca) kredytu w wysokości 5 miliardów. Werner prowadzący interesy także z firmami jednego z prezesów Widzewa Łódź, Andrzeja Pawelca, pilnie potrzebował gotówki. W tym celu do wykupu wystawione zostały dwa weksle gwarantowane osobiście przez Krzyżostaniaka i kilka jego firm, w tym firmę E.E.P. z Poznania. Jako bankowe zabezpieczenie zastosowane nowatorskie poręczenie w postaci siedmiu(!) tzw. kart sztywnych piłkarzy Olimpii (Mielcarski, Jaskot, Szymkowiak, Grad, Soczyński, Jedynak i Suchomski), które złożone zostały w bankowym sejfie. Złożone wraz z podpisanymi in blanco umowami transferowymi. Powiedzmy od razu, że od strony formalnej cała procedura bankowa była jak najbardziej legalna.

Do 15 lipca 1994 roku weksle nie zostały wykupione, GBH zwrócił się do Wielkopolskiego Banku Handlowego, w którym konto miała firma E.E.P Bolesława Krzyżostaniaka o ich wykup. Otrzymał odpowiedź, iż na koncie firmy nie ma wymaganych środków. W tym czasie Krzyżostaniak był za granicą, szukając kontrahentów gotowych kupić Grzegorza Mielcarskiego. Zwrócił się do GBH o prolongowanie umowy do 30 października 1994 roku. Gdy i ten termin minął, do dzieła przystąpił… Piotr Werner. Wyciągnął z bankowego sejfu, bez powiadamiania Krzyżostaniaka, tzw. sztywne karty Mielcarskiego, Jaskota i Szymkowiaka oraz podpisane in blanco umowy kontraktowe i ruszył z nimi do… stolicy, konkretnie na Łazienkowską. Ówczesny sponsor Legii, Janusz Romanowski, nota bene dobry znajomy Krzyżostaniaka, haczyka jednak nie połknął. Po skontaktowaniu się z Krzyżostaniakiem doradził Wernerowi, aby nic nie robił bez konsultacji z dotychczasowym wspólnikiem. 

W Widzewie nie mieli takich obiekcji. Prezesi zwietrzyli niezły interes. 5 miliardów za trójkę dobrze rokujących piłkarzy, z których sam Mielcarski był wart – jak się okazało nie bez podstaw – 1,5 miliona dolarów! 3 listopada 1994 roku w Poznaniu dokonano transferu dwóch zawodników Olimpii-Bolplast – Andrzeja Jaskota i Mirosława Szymkowiaka. Podpisane przez Krzyżostaniaka umowy in blanco ze strony Widzewa podpisał nieżyjący już działacz łódzkiego klubu, Andrzej Skrzypek. Na odwrocie ostatniej strony umowy Szymkowiaka znajduje się odręczny zapisek, z którego wynika, że Widzew nie skorzysta z odcinków zwolnień przed 1 grudnia 1994 r.

Fragment PROTOKOŁU z posiedzenia Wydziału Dyscypliny PZPN w dniu 11 lutego 1995 roku. Przewodniczył Jerzy Przygodzki.

Zeznaje ówczesny prezes OZPN w Poznaniu, Marian Kustoń (pisownia oryginału):

W dniu 3 listopada 1994 roku miałem telefon z Widzewa, że p. Skrzypek przyjedzie do Poznania po Mielcarskiego, Jaskota i Szymkowiaka. Odpowiedziałem, że najpierw muszą uregulować sprawy finansowe. Następnego dnia (czyli 4 listopada – przyp. skor.) przyjechali pp. Skrzypek i Gapiński. Mieli ze sobą umowy, karty (sztywne) zawodników. Umowy były wypełnione z datą 3 listopada 1994 roku. Nie było w tych dokumentach podań zawodników o zwolnienie. (podkreślenie skor.). Te umowy konsultowałem telefonicznie z członkami Zarządu (PZPN – przyp. skor.), którzy wyrazili zgodę na wyrejestrowanie zawodników. W Olimpii w tym czasie nikogo nie było, a p. Krzyżostaniak był w Niemczech. Umowy były podpisane przez p. Krzyżostaniaka. Po raz pierwszy w naszym OZPN opłatę 2 procent (za transfer – przyp. skor.) wpłacił klub pozyskujący zawodnika, a nie sprzedający. Dlatego na dowodzie wpłaty kazałem opisać kto wpłaca. Na pewno dwóch zawodników było pełnoletnich. Nie było w dokumentach zgody rodziców.

Kustoń mylił się. 4 listopada Mirosław Szymkowiak nie był jeszcze pełnoletni. 18 lat ukończył bowiem w dziewięć dni po podpisaniu umowy transferowej. Ale prezes z Poznania uległ zapewne telefonicznym namowom członków Zarządu PZPN, aby nie robił trudności. I prezes nie robił. Nawet nie zdziwił się, że w dostarczonych dokumentach nie ma zwolnienia zawodnika z klubu Olimpia-Bolplast. Ale, skoro prezes Krzyżostaniak podpisał umowę, to chyba wiedział co robi.

Sęk w tym, że Krzyżostaniak nie wiedział. Przecież upoważnił Wernera, przekazując mu umowy in blanco, do sprzedaży wyłącznie Mielcarskiego, ale już nie „w pakiecie” z Jaskotem i Szymkowiakiem! Nic dziwnego, że po powrocie pod koniec listopada do kraju próbował ten transfer zablokować.

Wyjątek z PROTOKOŁU z posiedzenia Wydziału Dyscypliny odbytego w dniu 16 lutego 1995 roku. Przewodniczył Jerzy Przygodzki.

Zeznaje Andrzej Jaskot (pisownia oryginału):

– W dniu w którym podpisałem kontrakt w Widzewie, chyba to było 8 lub 12 grudnia 1995 roku (powinno być 1994 roku – przyp. skor.) napisałem podanie do Olimpii o zwolnienie. To było rano przed wyjazdem do Łodzi. Pojechałem do domu p. Krzyżostaniaka i powiadomiłem go, że zamierzam jechać do Łodzi i chcę złożyć podanie o zwolnienie. Prezes Krzyżostaniak nie przyjął mojego podania (…) Oczywiście dziwiłem się, że zostałem sprzedany bez wyrażenia przeze mnie zgody. Prezes Krzyżostaniak nie chciał, abym grał w Widzewie (…) Kazał mi nie podpisywać umowy (kontraktowej z Widzewem – przyp. skor.). Wydawało mi się to dziwne, że najpierw prezes podpisał umowę, a potem zmienił decyzję. Wynikało to z dat.

Zeznaje Mirosław Szymkowiak (pisownia oryginału):

– Byłem razem z Jaskotem u prezesa Krzyżostaniaka, tylko, że czekałem w samochodzie. Jak się okazało, że prezes nie przyjął podania Jaskotowi, to ja już nie wchodziłem. W dniu 3 listopada 94 r. została zawarta umowa między klubami, ale ja o tym nie wiedziałem. (podkreślenie skor.). 

W tym miejscu kończymy pierwszą część opowieści o kulisach transferów Andrzeja Jaskota i Mirosława Szymkowiaka. Za tydzień ciąg dalszy, już z udziałem najwyższych władz PZPN.
 
TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 38/1998)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Media: Wisła Płock ma nowego dyrektora sportowego! Szybki powrót

Piotr Burlikowski wraca do Ekstraklasy. Po fiasku jego pracy w Widzewie Łódź teraz zasili Wisłę Płock, z której szybko zwolniono Łukasza Stupkę.

2024.05.25 Warszawa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2024.05.25 Warszawa
Football PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Właściciel Pogoni dokapitalizuje spółkę! Ważne informacje dla fanów Portowców

Alex Haditaghi wzmocni Pogoń Szczecin środkami rzędu 5-10 milionów złotych. Cała operacja ma zostać przeprowadzona do końca 2026 roku.

2026.08.23 Szczecin
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
N/z Alex Haditaghi
Foto Kasia Dzierzynska / PressFocus

2026.08.23 Szczecin
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
Alex Haditaghi
Credit: Kasia Dzierzynska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Korony porównał Ekstraklasę do drugiej ligi francuskiej. „Trafiłem do najtrudniejszej ligi w mojej karierze”

Tamar Svetlin w letnim oknie transferowym zamienił Koronę Kielce na Saint-Etienne. W rozmowie z portalem „RTVSLO.si” siedmiokrotny reprezentant Słowenii wskazał różnice, które dostrzega między Ekstraklasą a drugim szczeblem rozgrywkowym we Francji.

2026.04.18 Zabrze
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
N/z Tamar Svetlin
Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus

2026.04.18 Zabrze
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
Tamar Svetlin
Credit: Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Obsada sędziowska najbliższej kolejki Ekstraklasy. Wiadomo, kto poprowadzi mecz Legii z Lechem

Polski Związek Piłki Nożnej przedstawił obsadę sędziowską na najbliższą, dwunastą kolejkę meczów PKO Bank Polski Ekstraklasy.

2026.04.26 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
N/z Pawel Wszolek Michal Gurgul
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.04.26 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Widzew Łódź otrzymał karę od Komisji Ligi. To skutek wydarzeń z meczu z Wisłą Kraków

Komisja Ligi wymierzyła Widzewowi Łódź karę za wydarzenia, do których doszło w trakcie jego meczu z Wisłą Kraków.

2026.10.16 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Widzew Lodz - Wisla Krakow Nz Jusuf Gazibegovic Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.10.16 Lodz football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Wisla Krakow Jusuf Gazibegovic Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej