Mecz Legia Warszawa – Ruch Chorzów odbędzie się w środę przy pustych trybunach. To efekt decyzji wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego, który zdecydował się na karne zamknięcie obiektu.
Po ogłoszeniu decyzji wojewoda nie zabierał głosu, starał się nie podgrzewać i tak gorącej atmosfery. W środę ukazał się jednak wywiad z Kozłowskim, w którym wojewoda tłumaczy swoje decyzje.
– Prezes Zbigniew Boniek powiedział, że moja decyzja jest jak strzelanie bombą atomową do wróbla. I wie pan co? Zgadzam się z jego słowami. Strzeliłem z pistoletu najwyższego kalibru. Tylko że ja innego nie mam. A gdyby pan Boniek wcześniej używał swojej śrutówki, to być może ja nie musiałbym korzystać z takiego narzędzia. Nie wiem, dlaczego prezes PZPN przymila się do tej grupy kibiców, którą powinniśmy ze stadionów wyeliminować. Nie tędy droga – mówi Kozłowski.
– Niektórzy próbują mnie teraz przekonać, że race wcale nie są tak groźne, a ja pamiętam jak podczas meczu Legia – Śląsk raca rzucona z sektora gości spowodowała zapalenie się włosów kobiety w sektorze rodzinnym. W Anglii od dawna nie odpala się rac. Czemu w Polsce nie może tak być? Prawda jest taka, że nie ma bezpiecznej pirotechniki, jeśli ta jest w rękach niebezpiecznych ludzi. A proszę mi wierzyć – kibice potrafią być niebezpieczni. Dlatego pirotechnika była, jest i będzie zwalczana – dodaje wojewoda mazowiecki.
Według wojewody sporo winy za zamknięcie obiektu na mecz z Ruchem ponosi kierownictwo Legii, które według Kozłowskiego zignorowało zalecenia policji przed meczem z Pogonią Szczecin. – Legia chciała, żeby policja nie uznawała go za spotkanie podwyższonego ryzyka. Policja odmówiła, przekazując klubowi na piśmie, że według jej wiedzy podczas tego meczu mogą być użyte środki pirotechniczne. Potem dwa dni przed meczem negatywnie oceniono informacje, że klub chce dopuścić użycie sektorówki na trybunie północnej. Nawet w dniu meczu policja i przedstawiciel wojewody przekazali Legii wprost: „użycie sektorówki będzie zgodą na łamanie prawa, na niebezpieczną i zabronioną pirotechnikę”. I klub mimo to się na nią zgodził. Zignorował nas, więc niech teraz się nie dziwi, że ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje – mówi Kozłowski.
Spotkanie Legia – Ruch rozpocznie się o godzinie 20:30.
Trener po porażce Jagiellonii: Wracamy do fundamentów. Ten proces jest bolesny
Mikołaj Łuczak, który zastępuje zawieszonego Adriana Siemieńca, podsumował porażkę Jagiellonii Białystok z Zagłębiem Lubin. Szkoleniowiec ocenił spotkanie jako wyrównane. – Widzimy poprawę w pewnych aspektach i obraliśmy właściwy kierunek – podkreślił.
Fredi Bobić, obecny dyrektor sportowy Legii Warszawa, nie jest preferowanym kandydatem do zastąpienia Markusa Kröschego w Eintrachcie Frankfurt. Niemiecki klub rozważał możliwość jego powrotu, ale na razie skupia się na innych nazwiskach.
Korona poinformowała, że Jacek Zieliński został zwolniony z obowiązku pełnienia funkcji trenera. 65-letni szkoleniowiec opuszcza Kielce po ponad dwóch latach.