– Mam inną filozofię niż trener Zieliński i zawsze chcę być najlepszy. Nie jestem zadowolony z tego, co pokazał ten zespół w starciu z Legią, bo w trakcie meczu mieliśmy z półtorej sytuacji – w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” powiedział właściciel Polonii, Józef Wojciechowski.
– Na Łazienkowskiej nie zauważyłem wiary w zwycięstwo. Widziałem za to taktykę, na remis – bardzo mądrą, ale na zdobyty punkt zapracowałbramkarz Sebastian Przyrowski. Przed tym zespołem jest trochę pracy do wykonania. Mam zupełnie inne oczekiwania wobec tej grupy ludzi – oznajmił Wojciechowski.
– Bo jeśli kupiliśmy zawodnika (Baruchyana – przyp. red.), który dwa razy zdobywał mistrzostwo Izraela i był mózgiem Beitaru Jerozolima, i nie potrafimy znaleźć dla niego miejsca w środku pola, to oznacza, że ktoś nie potrafi tego poukładać – dodał właściciel „Czarnych Koszul”.
– Jakkolwiek tabela by się nie poukładała, to do końca sezonu na pewno nie dokonam żadnych roszad. Mogę uspokoić kibiców, trenera, piłkarzy. Niech spokojnie pracują, nie martwią się o zmiany – zapewnił szef JW Construction.
Kryzys Wisły Płock trwa. Nafciarze przegrali czwarty mecz z rzędu, a ponadto w żadnym z nich nie potrafili strzelić gola. Górnik wywiózł z Łukasiewicza komplet „oczek” i w ostatniej kolejce powalczy o wicemistrzostwo Polski.
Motor Lublin w samej końcówce potyczki z Cracovią odrobił dwubramkową stratę, wyrównał stan rywalizacji i zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Obejrzyj gole oraz najciekawsze akcje sobotniego meczu.
Co za comeback Motoru! W samej końcówce wyszarpał punkt w starciu z Cracovią [WIDEO]
Gdy w 82. minucie Gabriel Charpentier zdobył bramkę na 3:1 dla Cracovii, nic nie wskazywało na to, że Motor Lublin będzie w stanie wrócić jeszcze w sobotę do gry. Podopieczni Mateusza Stolarskiego wykazali się jednak nieprawdopodobną wolą walki, zdołali wyrównać stan rywalizacji i zapewnili sobie tym samym utrzymanie w Ekstraklasie.