W pierwszym niedzielnym meczu włoskiej Serie A Lazio wygrało ze SPAL 4:1. Na boisku po przerwie pojawił się Thiago Cionek.
fot. Reuters
To, co wyróżniało obie drużyny przed spotkaniem, to fakt, że w meczach raczej nie idą na kompromis. Zarówno Lazio, jak i SPAL nie zanotowały w tym sezonie ligowym nawet jednego remisu. Faworyt był jednak jeden – Lazio walczy w Serie A o kwalifikacje Ligi Mistrzów, a drużyna Cionka, który rozpoczął mecz na ławce, o spokojny byt w elicie.
Lazio objęło prowadzenie w 26 minucie, kiedy podanie Danilo Cataldego na bramkę zamienił Ciro Immobile. Niespodziewanie kilkaset sekund później goście wykorzystali rozluźnienie gospodarzy po strzelonym golu i doprowadzili do wyrównania. Na 1:1 trafił Mirco Atenucci. Radość piłkarzy i sympatyków SPAL także nie trwała długo, bo przewagę na boisku rzymianie zamienili na trafienie w 35 minucie – po raz drugi piłkę w siatce zmieścił Immobile.
W drugiej połowie gospodarze kontrolowali przebieg meczu i nie pozwalali gościom na zbyt wiele. Lazio jeszcze dwukrotnie trafiło do siatki. Najpierw gola strzelił dogrywający przy pierwszej bramce Cataldi, a wynik ustalił Marco Parolo.
Na placu gry w 46 minucie pojawił się Thiago Cionek. Polak, mimo starań, nie był w stanie uchronić SPAL od utraty dwóch bramek. Mecz kończył z żółtą kartką na koncie.
Pięć goli na San Siro. Nieudana remontada Atalanty
Milan pokonał Atalantę 3:2. Gospodarze prowadzili do przerwa dwoma bramki. Gracze z Bergamo próbowali odwrócić losy spotkania, ale ,,Rossoneri' zdobyli trzeciego gola. Nicola Zalewski zaliczył w tym meczu asystę.
Podopieczni Cristiana Chivu zrehabilitowali się za porażkę w Lidze Mistrzów z Club Brugge, pokonując na ligowym podwórku Bolognę 3:1. Asystę przy jednej z bramek Nerazzurrich zanotował Piotr Zieliński.