Właściciele PSG kupią akcje gigantów Premier League?
Katarska ekspansja na europejskiej mapie piłkarskiej trwa. Nie od dziś wiadomo, że właściciele PSG szukają klubu w angielskiej Premier League. Pojawiły się głosy, że Katarczycy rozważają nawet zakup akcji Manchesteru United, Liverpoolu i Tottenhamu.
Szejkowie podjęli wstępną decyzję o inwestycji w Premier League. Plany są rzekomo na wczesnym etapie i obejmują tylko inwestycje mniejszościowe. Katarczycy mierzą wysoko. Według „Bloomberg”, Manchester United, Liverpool i Tottenham Hotspur to główne cele katarskich inwestorów.
Prezes Qatar Sports Investments, Nasser Al-Khelaifi rzekomorozmawiał niedawno z prezesem Tottenham Hotspur, Danielem Levym na temat możliwego zakupu udziałów w londyńskim klubie. Według źródeł „Bloomberga”, Katarczycy są wstępnie zainteresowani kupnem pakietu akcji, ale nie wykluczają zakupu całego klubu.
Dalsze informacje są jeszcze ciekawsze. Na celowniku Katarczyków są także Manchester United i Liverpool. W obu przypadkach istnieje otwarta droga do zawarcia umowy. Amerykańska rodzina Glazer, która jest właścicielem Manchesteru United, szuka inwestora i może być gotowa do sprzedaży klubu. Z kolei właściciel Liverpoolu również rozważają sprzedaż.
Organizacja QSI zdecydowała się rozważyć co najmniej jedną inwestycję w Premier League. Według nich takie posunięcie na rynku jest zabezpieczeniem swoich interesów, przede wszystkim ze względu na popularność Premier League. Jakakolwiek potencjalna transakcja – czy to bezpośrednie przejęcie całego klubu, czy pakietu mniejszościowego – wzmocniłoby strategię Kataru polegającą na inwestowaniu w aktywa sportowe.
Świetna akcja Oskara Pietuszewskiego zakończona asystą! [WIDEO]
Polak wybiegł dziś ponownie w pierwszym składzie FC Porto i odpłacił się trenerowi! Pietuszewski popisał się świetną akcją na skrzydle i zalicza swoją pierwszą asystę w nowym klubie.
Frustracja Messiego po porażce. Musiał go powstrzymywać Suarez [WIDEO]
Nowy sezon Major League Soccer rozpoczął się od mocnego uderzenia. Inter Miami, obrońca tytułu, przegrał 0:3 z LAFC, a po końcowym gwizdku więcej niż o wyniku mówiło się o zachowaniu Lionela Messiego.