Wisła Płock przerwała serię meczów, w których uznawała wyższość rywali. Podopieczni Radosława Sobolewskiego pokonali Śląsk Wrocław.
Piłkarze Wisły Płock mogą świętować. (fot. Marian Zubrzycki)
Futbol stroni od rzeczy absolutnie pewnych i oczywistych, lecz jeśli czegokolwiek można się było spodziewać po pierwszym niedzielnym spotkaniu na poziomie PKO BP Ekstraklasy, były to gole. W przeszłości w każdym meczu pomiędzy Nafciarzami a Wojskowymi, którego gospodarzem byli ci pierwsi, padały minimum dwie bramki. Bywały okazje, przy których trafień było nawet więcej: cztery i pięć.
Mimo to, dziś bardzo długo utrzymywał się remis, a żadna ze stron nie była w stanie całkowicie przechytrzyć defensywy rywala. W pierwszej części starcia dużo aktywniejsi byli goście, którzy dyktowali warunki gry. Więcej konkretów oferowali jednak gospodarze. W 4. minucie w słupek trafił Angel Garcia. Kwadrans później Mateusz Szwoch minimalnie spudłował po uderzeniu zza pola karnego.
W drugiej połowie role nieco się odwróciły. To Wisła dłużej utrzymywała się przy futbolówce, a Śląsk oddawał więcej strzałów. Żaden z nich nie znalazł drogi do siatki. W przypadku prób Nafciarzy – wprost przeciwnie. W 87. minucie Torgil Gjetersen oddał precyzyjne, a co najważniejsze skuteczne uderzenie z dystansu. Golkiper Wojskowych nie zdołał zareagować. Punkty zostały w Płocku.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.