Piast Gliwice po raz kolejny w tym sezonie zaprezentował się z dobrej strony. Podopieczni Marcina Brosza zagrali na tyle dobrze, że odnieśli dosyć pewne zwycięstwo nad Wisłą Kraków.
Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania jasne było to, że Wisłę Kraków czeka trudne zadanie w Gliwicach. W ekipie Białej Gwiazdy wszyscy doskonale zdawali sobie z tego sprawę. – Wydaje mi się, że ciężko teraz wskazać faworyta. Oglądałem kilka meczów Piasta i myślę, że prezentują niezłą formę – mówił przed meczem Rafał Boguski z Wisły.
Jego obawy potwierdziły się. Beniaminek Ekstraklasy na własnym terenie od samego początku spotkania był bardzo groźny. Podopieczni Marcina Brosza grali odważnie i w 23. minucie mogli wyjść na prowadzenie. Wówczas z rzutu wolnego uderzał Tomasz Podgórski, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Nieco ponad dwadzieścia minut później gospodarze byli już bezbłędni. Z dystansu uderzenie oddał Podgórski, który otrzymał bardzo dobre podanie od Kędziory. Futbolówka powędrowała w środek bramki i spokojnie powinien ją złapać Sergei Pareiko, ale Estończyk popełnił katastrofalny błąd.
Podbudowani prowadzeniem gospodarze w drugiej części meczu nie zamierzali się bronić. Już w 52. minucie mogło być 2:0, ale piłka po uderzeniu Adriana Klepczyńskiego trafiła w poprzeczkę. Jednak w 72. minucie Pareiko skapitulował po raz drugi. W polu karnym Wisły świetnie piłkę opanował Ruben Jurado i dograł do nadbiegającego Wojciecha Kędziory. Ten nie miał żadnych problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce z kilku metrów. W samej końcówce gospodarze jeszcze bardziej przycisnęli i mogli zdobyć kolejne bramki. Ostatecznie zakończyło się na wyniku 2:0.
Po bardzo dobrym spotkaniu Piast zainkasował komplet punktów. Śląska drużyna wygrała czwarty mecz z rzędu i jest trzecią ekipą w tabeli Ekstraklasy. Wisła z siedmioma punktami na swoim koncie plasuje się dopiero na jedenastej pozycji.
Marek Papszun po porażce z Rakowem. ,,Dawid wrócił do fundamentów”
Trener Legii Warszawa zwracał uwagę na błędy indywidualne popełniane przez jego podopiecznych. Marek Papszun pochwalił również Dawida Szwargę za poukładanie zespołu ,,Medalików''.
Dawid Szwarga po meczu z Legią. ,,Decydują detale”
Dawid Szwarga był zadowolony ze zwycięstwa przy ul. Łazienkowskiej. Opiekun ,,Medalików'' mówił o specyfice polskiej ligi, która jest wyrównana. Trener Częstochowian diagnozował również, co było problemem jego zespołu.
Kwiatkowski bohaterem Rakowa! Pierwsze gole w wielkim meczu z Legią
Oliwier Kwiatkowski został jednym z bohaterów zwycięstwa Rakowa Częstochowa nad Legią Warszawa (4:2). 21-letni pomocnik zdobył dwie bramki, które były jego pierwszymi trafieniami w barwach częstochowskiego klubu.