Pomocnik Arsenalu FC Jack Wilshere postanowił zamknąć swoje konto na Twitterze i zawiadomić policję o złamaniu prawa. Młody Anglik został pomówiony przez jednego z internautów o to, że oblał testy na obecność narkotyków w organizmie.
Wilshere od blisko roku pauzuje z powodu poważnej kontuzji kostki. Jeden z odwiedzających jego Twittera zasugerował, że powodem tak długiej nieobecności piłkarza na boisku wcale nie jest uraz, a oblane testy na obecność w organizmie narkotyków. Konkretnie, chodziło o kokainę.
Oskarżony zawodnik uznał, że miarka się przebrała, a tak poważne oskarżania – mimo tego, że rzucone w sieci, gdzie wiele osób czuje się anonimowa – nie mogą przejść bez echa. Wilshere może liczyć na pomoc prawną ze strony klubowych prawników Arsenalu. Klub zaoferował mu pełne wsparcie w tej sprawie.
– Wszystkie doniesienia na temat Jacka wytwarzana w mediach społecznościowych, dotyczące powodów jego absencji, są sfabrykowane i fałszywe – ogłosił klub.